Katolicka Odnowa w Duchu Świętym
w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

Rekolekcje Wielkopostne 2013 r.

Rekolekcje Wielkopostne odbyły się w dn. 27.02 - 28.02 - 1.03.2013 r. (środa, czwartek, piątek) o godz. 18.00 – w dolnym kościele p.w. św. Andrzeja Boboli przy ul. Pocztowej w Szczecinie.

Ksiądz Jan Kruczyński rozpoczął nauki rekolekcyjne od potrzeby bycia „sługą”, np. we wspólnocie. Najlepiej można stać się sługą, biorąc najniższe, prozaiczne służby, np. robienie kanapek, sprzątanie WC...

Sługą jest ten, który swoją służbę sprawuje dobrze, dokładnie, jest jednocześnie moralnie dobry i wierny swojemu charyzmatowi. Tym sposobem służy się ludziom i... Bogu.

Służyć trzeba też całym sobą: całym sercem, całą mocą (siłą), całym umysłem – całym życiem.

Następnie Ksiądz Jan wspomniał początki Odnowy w Duchu Świętym oraz poruszenia Ducha Świętego. Otóż w XIV wieku, w niewielkim miasteczku Mielno na południu Europy – objawiła się Maryja, zachęcając mieszkańców do poznawania i pielęgnowania charyzmatów Ducha Świętego. Zaproponowała im swoiste Seminarium Odnowy w Duchu Świętym. Przez kilka wieków ludzie tak czynili: modlili się, uzdrawiali, nie było wśród nich zawiści, zazdrości...

Gdy po latach odwiedził to miejsce późniejszy Ojciec Święty Jan XXIII (jeszcze był kardynałem) – był zafascynowany tym, co tam zobaczył. Zapragnął, aby cały Kościół Katolicki był taki, zapragnął nowego tchnienia Ducha Świętego

Zarządził więc 3-letnią Krucjatę Wzywania Ducha Świętego, Synod w celu odnowy prawa kanonicznego, a następnie Sobór Watykański II. Duch Święty zstąpił wtedy nie tylko na kardynałów, ale na cały Kościół. Ten fakt uważa się za powstanie Odnowy w Duchu Świętym.

Następnie Ksiądz Rekolekcjonista przypomniał historię biblijnego Józefa, którego bracia sprzedali do Egiptu. Jest on uważany za „prekursora” wylania Ducha Świętego. Bracia go nienawidzili, bo był namaszczony. Bóg Izraela był z Józefem cały czas. Gdy był więźniem, Bóg się o niego upomniał.

Kolejna charyzmatyczna postać przypomniana przez Księdza Rekolekcjonistę to Mojżesz. W stosunku do faraona użył charyzmatów i ten wypuścił naród. Uczynił wiele znaków i cudów, stając „w szranki” z egipskimi magami.
Także współcześni charyzmatycy powinni używać swojej mocy i być wiernymi nawet w drobnych rzeczach. Bóg jest Mocny – uwierz, że będzie cię prowadził.

Nie myśl: było dobrze kiedyś, ani: będzie dobrze jutro, bo możesz żyć tylko dzisiaj. Pilnuj tego czasu!
Już dzisiaj zakochaj się w Jezusie! Dziel się z innymi tą wiadomością! Gdy przez ciebie ktoś się nawróci, to Kościoły się znów zapełnią. Czytaj słowa z Pisma świętego z „latarką Ducha Świętego”.

Ksiądz Jan przez 18 lat przebywał we Włoszech, w „zabitej deskami” wymarłej niemal wsi. Na początku na modlitwie i czytaniu Pisma świętego zebrało się 6 osób. Gdy wyjeżdżał – we wsi i w okolicy było 1200 kręgów biblijnych, nawróciło się do Pana 7 tysięcy ludzi, z których było 70 powołań kapłańskich i 120 powołań do zakonów żeńskich.

Obecnie – od 16 miesięcy – Ksiądz Jan ewangelizuje w Witkowie pod Stargardem i jest tam już ponad 40 kręgów. Taką moc ma Boże Słowo !

Bracie, Siostro!
Nie mów nigdy: „Tak często chodzę na spotkania, konferencje, tyle czytam książek o ewangelizacji, że... nie mam czasu ewangelizować”.

A może po prostu boisz się ewangelizować? To nie szkodzi. Pierwszy papież – św. Piotr - też się bał iść do pogan. Jednak ponaglony przez Ducha Świętego odpowiedział na zaproszenie do domu Korneliusza, i w mocy głosił kerygmat. Wtedy Duch Święty zstąpił na słuchających – zostali bierzmowani, a potem Piotr ich ochrzcił.

Nieustannie pragnij nie tylko dmuchnięcia Ducha Świętego, ale Jego wichru! Duch Święty otworzy ci usta, będzie ci towarzyszył, uzupełni twoje braki. Ksiądz Jan pokazał to na przykładzie trzech osób, za pomocą napełniania trzech szklanek – Duch Święty dopełnia nasze wysiłki.

Jadzia – liderka grupy w Dobrej, która uczestniczyła już w Witkowie w katechezach i kręgu biblijnym Księdza Jana – podzieliła się z nami swoim doświadczeniem.

Kilka kręgów modli się już w Dobrej. Cotygodniowe spotkanie kręgu rozpoczyna się pieśnią i modlitwą uwielbienia oraz prośbą do Ducha Świętego. Następnie czyta się razem, głośno jeden z psalmów i modli się tzw. „echem Słowa” tj. np. powtarza się jakiś wiersz i (lub) dzieli się, jak to Słowo działa, przemienia moje życie. Potem: czyta się razem fragment Ewangelii, czyta się katechezę na ten temat i modli się w taki sam sposób jak psalmem. Śpiewa się pieśni, modli się modlitwą prośby (ewentualnie modlitwą wstawienniczą, jeśli ktoś z uczestników o to poprosi) i modlitwą uwielbienia. Spotkanie kończy przyjacielska agapa.

Z powodu choroby Księdza Jana, rekolekcje zakończyła katecheza Ojca Andrzeja, opiekuna grupy Odnowy w Duchu Świętym na Pocztowej. Podkreślił On, że ewangelizacja to podstawowe zadanie ludu Bożego – nie jest to coś dodatkowego. Czytając Słowo: „...żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało” myśleliśmy zwykle o modlitwie o powołania kapłańskie i zakonne. A powinniśmy myśleć też o swoim powołaniu do ewangelizacji, do dzielenia się wiarą, do promieniowania Dobrą Nowiną. Moją powinnością jest nieść Chrystusa w różne relacje osobowe:

- W rodzinie – najtrudniej to czynić, bo jesteśmy tam znani, widoczne są zwykle głównie nasze błędy, a nie nasze dobre strony; w rodzinie najlepiej ewangelizować przez służbę i miłość, mniej przez słowa, zwłaszcza wobec młodego pokolenia;
- W pracy – przez dawanie świadectwa swoim życiem;
- Wśród sąsiadów – przez otwartość, przyjazne usposobienie, pomoc; nawiązać kontakt, a później zagadnąć, np. stało się coś, co zmieniło moje życie, czy chce pan o tym posłuchać? Czy chciałby pan też to przeżyć?

Gdy będziemy mieć pokusę, aby zaniechać ewangelizacji, pamiętajmy, że zawsze jest z nami Bóg, który nami pokieruje.

Rekolekcje zakończyło nabożeństwo Drogi Krzyżowej, przygotowane przez Diakonię Muzyczną.

Módlmy się gorąco, aby te nauki rekolekcyjne przyniosły konkretny owoc wśród nas, aby nasze grupy (a zwłaszcza tworząca się Diakonia Ewangelizacji) przystąpiły do głoszenia Dobrej Nowiny z nowym Bożym entuzjazmem i siłą.