Katolicka Odnowa w Duchu Świętym
w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

Rekolekcje Wielkopostne 2017 r.

            Parę dni temu zakończyły się nasze rekolekcje wielkopostne. Ich temat: „ Pojednanie dokonane przez Chrystusa na Krzyżu źródłem pokoju w sercu chrześcijanina i w życiu wspólnym” (por. Kol.1,20), wspaniale wpisał się  jako odpowiedź na Słowo dla naszej Odnowy – pokazujące sytuacje niepokojów i konfliktów, które Pan dał nam do rozważania na ten rok – Jk.3,13-18.
Ksiądz Maciej Koczaj przekazał w czasie homilii i katechez rekolekcyjnych wiele bogatych i bardzo nam potrzebnych treści, rad i wskazówek. Poniżej możecie przeczytać główne z nich.
              Na początku rekolekcyjnych rozważań ksiądz Maciej przywołał Słowo z Ewangelii według świętego Łukasza 11.17: „Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali”. Panuje w nim „ pokój szatański”, z którego szatan bardzo się cieszy, bo w tym pokoju nikt nie ma wyrzutów sumienia, które zostało zabite! Nie żyje!
 A pokój Boży to podporządkowanie życia Bogu, Człowiek buduje go pośród wielu zmagań. Nie jest to więc pokój absolutny, bo w takim trwają tylko święci. Szatan rozsiewa wokół zarodki zła, które zalewają nasze życie chaosem i burzą pokój. Mówimy: „chcesz pokoju, szykuj się na wojnę”. Trzeba najpierw poznać przeciwnika, to znaczy zobaczyć źródła zła – w sercu, poznać zagrożenia pokoju wewnętrznego i poznać narzędzie walki.
Główne zagrożenia pokoju wewnętrznego to:
- pożądliwość ciała, powodująca niepokój, gdy brakuje przyjemności identyfikowanej jako szczęście,
- pożądliwość oczu, prowadząca do przekonania, że pokój, szczęście, bezpieczeństwo, zależą od stanu posiadania,
- pycha żywota – źródłem niepokoju jest lęk, że straci się pozycję, stanowisko, funkcję, pierwsze miejsce….
Narzędzia do walki z tymi zagrożeniami to:
- post, czyli walka o wolność wewnętrzną, o odkrycie duchowego piękna, o to, by przyjemność nie stała się Bogiem
- jałmużna, by zobaczyć, że dobra nie świadczą o naszej wartości, bo "więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu" (Dz 20,35).                                       
- modlitwa, by wielbić Boga, dziękować Mu i prosić Go o przebaczenie, bo źródłem pokoju jest Krzyż.
Bardzo znamienne było porównanie ludzkiego życia z płynącą na morzu flotą. Powinna ona płynąć zgodnie, bez kolizji, mieć sprawną maszynerię i płynąć do celu. A życie człowieka – powinno upływać w środowisku życzliwym, bez konfliktów, jego wnętrze powinna charakteryzować harmonia – w sercu, emocjach, zachowaniach, i powinno jasno zdążać do celu – Boga. Jaki pożytek byłby z poleceń wydawanych „spróchniałym łajbom”, które dryfują w niewiadomym kierunku i obijają się o wszystko, co im się pojawi na drodze?.
Warto też czasem weryfikować swoją miłość z tekstem św. Pawła – Hymn o miłości, bo jej brak lub gdy nie ma właściwych cech, wymienionych w tym hymnie, to jest to źródło wielu niepokojów serca i wokół nas.
Taka refleksja doprowadza nas do wniosków, że jesteśmy „mieszaniną światła i cienia” a nasza miłość jest niedoskonała, choć rzeczywista, niekoniecznie fałszywa, ale ograniczona. Ale nasza słaba miłość ma wsparcie Boga! Starajmy się, więc przy Jego pomocy panować i pracować nad sobą, choć z trudem, bo gdy stracimy harmonię wewnętrzna i stanie się to nam obojętne jak kochamy, to szybko straci na tym i miłość do Boga i do bliźnich. A źródłem zła, które zabija miłość i pokój jest zerwana przyjaźń z Bogiem, traktowanie Go jako rywala, gdy chce się być „jak Bóg”.
Nie wystarczy - jak błędnie sądzono:
- tylko wiedzieć, co jest złe,
- porzucić przymus ( pracy, szkoły),
- odrzucić złą cywilizację,
- zmienić system społeczny, np. wprowadzić wspólną własność,
- wyeliminować wrogie grupy – Żydów, Arabów,
- stawiać na naukę i technikę, które rozwiążą wszystkie problemy.

             Trzeba naprawić przyjaźń z Bogiem i ludźmi, bo taką drogę do pokoju przekazał nam Jezus i na nowo pojednał niebo z ziemią. A wspaniałym przykładem i pomocą jest Maryja – pełna łaski i duchowo piękna. Jej piękno jest bezterminowe, nie służy złu, a Jej pokora i posłuszeństwo jest podstawą pokoju i wywyższenia.
Ksiądz Maciej omówił też cztery zasady budowania pokoju, według nauczania Ojca Świętego Franciszka:

1.Czas przewyższa przestrzeń.
Chrystus pokonał zło – przez swoją śmierć i zmartwychwstanie, ale ono dalej jest obecne. To wielka tajemnica!. Jak mamy rozumieć to zwycięstwo?. Zwycięstwo Jezusa to największe zwycięstwo w historii i znak tego, co wydarzy się w wieczności. Wtedy miłosierdzie zamieni się w miłość absolutną. Trzeba patrzeć z perspektywy wieczności. Gdy jest źle w naszej przestrzeni nie załamuj się i odnieś to do wieczności, gdzie dobro zostanie wynagrodzone a zło ukarane. Czas zmierza do wieczności, Bóg jest Panem czasu i dozwala by „zboże rosło wraz z kąkolem, mimo że powoduje to niepokój. Ale musisz walczyć z grzechem (złem) – w swoim sercu, z egoizmem – przez służbę, a ze zniechęceniem – nadzieją!

2.Jedność przeważa nad konfliktem.
Trzeba uwierzyć w to, że grzech jest źródłem wszelkich nieszczęść i przyjąć, że, konflikty, nieprzyjaźń – to fakt! Nie ignorować tego, ani w wymiarze indywidualnym ani w relacji do Boga czy innych ludzi i postępować tak jakby się nic nie stało. Ale widzenie wszędzie grzechu, konfliktu i ciągłe obawianie się nieposłuszeństwa – nie jest dobre. Mamy się różnic miedzy sobą z taktem i poszanowaniem, a każda nagana musi być wolna od zniewagi. Mamy pamiętać, że drugi człowiek nie jest beznadziejny, a podział biegnie zawsze w poprzek ludzkiego serca.

3.Rzeczywistość jest ważniejsza od idei.
Własne pomysły, plany, idee powinny ustąpić przed rzeczywistością, powinny być z nią konfrontowane. Brak pokoju pojawia się gdy tak się nie dzieje, gdy ktoś podtrzymuje projekty niemożliwe do zrealizowania np. przez próżność i przeżywa zniechęcenie, ma poczucie przegranej, bo jego zdaniem wszystko musi działać! Jest to fatalizm. Trzeba wierzyć w zwycięstwo, bo nie można podjąć walki na nowo, gdy nie wierzy się w zwycięstwo.

4. Całość przewyższa część.
I nie jest to tylko prosta suma części. Partykularne interesy części nie mogą przysłaniać interesów całości! Hamuj własne ego i złą pamięć, czyli skupianie się na naszych krzywdach. Trzeba darować urazy i pamiętać, że nasze życie to też historia dobra i to powinno wlewać pokój do naszych serc.

Autor zdjęć: Mirosław Gudowski