Katolicka Odnowa w Duchu Świętym
w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

List marzec 2009r.

Szczecin, dn. 19.03.2009r


Agnieszka Szewczyk
Lider Diecezjalny
Odnowy w Duchu Świętym



Kochani!

Zakończyły się już nasze Rekolekcje Wielkopostne, które prowadził Ojciec Remigiusz Kalski-Jezuita. A oto kilka myśli z Jego katechez:
Celem życia człowieka jest rozwój a jego stawka – to wieczność! Rozwój tracimy przez grzech. Potrzebne jest więc nawrócenie tj. decyzja: „wracam do rozwoju, podejmuję pokutę”, bez zniechęcenia, że przecież znów upadłem, że to wciąż te same grzechy...

Powodem upadku – odejścia od Boga – mogą być utrapienia, niewysłuchane modlitwy w intencji zniesienia cierpienia, niepowodzeń. Ojciec Rekolekcjonista przypomniał biblijną postać Hioba. Dobrze mu się powodziło, był ceniony, bogobojny. Pewnego razu Szatan w rozmowie z Bogiem stwierdził: „Hiob przyjaźni się z Tobą, bo mu się powodzi. Gdy spotka go nieszczęście – ta przyjaźń się skończy”. Bóg nie zgodził się z Szatanem ale zezwolił mu: „dotknij Hioba cierpieniem”. I tak się stało. Hioba spotkała seria nieszczęść – został bez dobytku, rodziny, w nędzy – ale nie bluźnił Bogu. Szatan stwierdził wobec tego, że samemu Hiobowi nic się nie stało – więc zachował przyjaźń z Bogiem, ale jeśli zachoruje to zbluźni. Bóg dobrze wiedział, że Szatan się myli – lecz zezwolił na straszną chorobę Hioba – trąd. Leżał samotny w wielkim poniżeniu – lecz mimo tego, że nie rozumiał Bożych decyzji – nie zbluźnił.
Kompani próbowali tłumaczyć Hiobowi powody tych nieszczęść. Pierwszy powiedział, że życie to ruletka, ślepy los, przypadek, na co Hiob odrzekł, że to Bóg rządzi światem. Drugi tłumaczył Hiobowi, że spotkało go tyle złego, bo się wywyższał – przyjaźnił z Bogiem, a jest tylko stworzeniem. Jednak Hiob zaprzeczył temu gdyż wiedział, że jest niczym wobec Boga. Trzecie tłumaczenie też nie przekonało Hioba – powodem jego cierpień nie była kara za żadne łajdactwa, gdyż nic złego nie zrobił. Ostatni kompan oznajmił, że wszystko w życiu jest bez sensu, nic nie ma znaczenia, co Hiob skwitował stwierdzeniem, że to bardzo głupie wyjaśnienie – bo to Bóg nadaje życiu sens!
Hiob wspaniale zdał egzamin z zawierzenia Bogu, Bóg był nim zachwycony! Hiob rozpoczął nowe, szczęśliwe życie.

Cierpienie sprawiedliwego to wielka tajemnica. Nie każdy przechodzi zwycięsko taką próbę. A Ty?...

W procesie stałego nawracania się do Boga warto też – oprócz refleksji nad próbą ufności, zastanowić się nad próbą wiary, gdyż jej brak jest powodem upadków.

Druga postać biblijna, którą przypominał Ojciec Rekolekcjonista to Abraham. Był on słabym człowiekiem – dwukrotnie sprzedał swoją żonę Sarę, wygnał na pustynię niewolnicę Hagar ze swoim nieślubnym synem Izmaelem. Mimo tych słabości, Abraham rozmawiał i przyjaźnił się z Bogiem. Gdy Sara urodziła mu upragnionego syna Izaaka, pokładał w nim nadzieję, a został wezwany przez Boga do złożenia ofiary z życia syna. Posłusznie wykonywał Boże polecenia, wierzył, że Bóg ma jakiś plan, stawiając przed nim takie trudne zadania.
Próba ufności i wiary Abrahama wyjaśniła się wiele lat później: tak jak Izaak szedł na wzgórze ofiarne niosąc drewno, tak Jezus wstępował na Kalwarię niosąc drzewo krzyża – i to Bóg stracił wtedy Syna.

Nie wszystko musimy rozumieć – lecz gdy zaufamy Bogu – „wszystko będzie dobrze”; bo Bóg realizuje swoje plany, jest skuteczny, zawsze zwycięża.
Głównym Bożym planem jest zaprowadzić nas do nieba! Nie wiemy jak tam będzie, domyślamy się tylko. Pismo Święte przytacza np. u proroka Ezechiela, że w niebie Bóg zabierze nam serce kamienne a da nam serce z ciała.
Prorok Izajasz natomiast mówi, że będzie tam harmonia w przyrodzie: lew i jagnię będą razem przebywać, dziecko się będzie bawić z kobrą itp. Natomiast sam Jezus mówi, że w domu Jego Ojca jest mieszkań wiele i że będziemy tam u Boga przebywać.
W niebie nie będzie więc zepsucia, niegodziwości, cieszymy się, że odkupienie dotyka też świata przyrody oraz, że wejdziemy w osobowe relacje z Bogiem.
Nabierzmy więc otuchy w walkach z naszymi słabościami!

W kontekście naszej służby w walce z bałwochwalstwem w czasie Targów Sydonii – w trakcie rekolekcji przybliżyłam kilka myśli Ojca J. Manjackala – katolickiego kapłana rodem z Indii, obecnie ewangelizującego w Europie.
Podkreślił on, że z chwilą śmierci Jezusa na krzyżu zasłona w świątyni rozdarła się na dwie części – świat podzielił się na zbawionych i tych, co idą na potępienie czyli na dwa królestwa – Królestwo Boże i Królestwo Szatana. Nie ma pomiędzy nimi kompromisu. Stąd tyle na świecie okultyzmu, zła, bałwochwalstwa, kultu natury, energii a nie kultu Boga Osobowego, w Trójcy Jedynego.
Ojciec negatywnie wypowiedział się na temat homeopatii: nie wiadomo właściwie co to jest ta „potencja”, która daje „moc” tym preparatom. Czy pochodzi z „potrząsania”, rozcieńczania do niewyobrażalnych granic czy też z jakiś tajemnych źródeł? Wspomniał o tym jak kilka lat temu jego przyjaciel – lekarz poprosił go żeby poświęcił nową klinikę homeopatyczną, której był właścicielem. Ojciec to uczynił – modlił się w imieniu Kościoła, pokropił zgodnie z życzeniem przyjaciela – wodą święconą wszystkie kąty nowej kliniki.
Po tygodniu właściciel przyszedł do niego bardzo rozżalony, że jego specyfiki straciły „potencję” czyli moc uzdrawiania, a on sam stracił kilka tysięcy dolarów.
Homeopatia została zdemaskowana – no bo skąd mogła pochodzić siła tych specyfików, jeżeli zniknęła po modlitwie i wodzie święconej?
Lekarz prowadzący tę klinikę miał jednak duże opory w jej likwidacji – „muszę przecież z czegoś żyć” – tłumaczył. Ale po kliku rozmowach i po modlitwie zaprzestał tej działalności i otworzył sieć tradycyjnych aptek.

Ojciec Manjackal opowiadał też historię pewnej zakonnicy, która od dłuższego czasu chorowała na nowotwór. Zgodnie z zaleceniem przyjmowała duże ilości preparatów homeopatycznych, lecz poprawy nie było.
Zakonnica ta uczestniczyła w spotkaniu modlitewnym i modlitwie o uzdrowienie, na którym słowo poznania dotyczyło jej – usłyszała swoje imię i informację, że Bóg ją uzdrawia z choroby nowotworowej. Po modlitwie przyjmowała nadal preparaty homeopatyczne – a zakon wydał na jej „leczenie” spore sumy. Poprawy nie było.
Człowiek, który zalecił zakonnicy homeopatię stwierdził, że powodem braku wyzdrowienia jest „biały chleb, który ona każdego dnia przyjmuje. Jeżeli zaprzestanie Komunii Świętej – homeopatia ją wyleczy”.
Entuzjaści homeopatii radzą swoim klientom oby nie czynili znaku krzyża przed zażyciem specyfiku, bo nie zadziała.

Ojciec Manjackal dotknął też tematu jogi, walk wschodnich itp. Otóż joga to nie gimnastyka, to filozofia. Nie ma chrześcijańskiej jogi. Szatana nie da się ochrzcić ! Nie ma tu kompromisów.

Mam nadzieję, że te prawdy przypominane na Rekolekcjach Wielkopostnych głęboko zapadną w nasze serca, podobnie jak owoce spotkania modlitewnego, adoracji Najświętszego Sakramentu i Drogi Krzyżowej, którą przeżyliśmy wsłuchując się w przepiękne wiersze Księdza Jana Twardowskiego.

Minął już też czas naszej modlitwy i służby w czasie Targów Sydonii. Wszystkim dziękuję serdecznie za wysiłek włożony w to niełatwe dzieło. Spotkaliśmy się bowiem z wielką agresją i niechęcią zwłaszcza ze strony organizatorów tych Targów, a także z potężnym „szumem medialnym” – jako reakcją na nasze działania. Szczególnie „bił w oczy” baner: „Targi Sydonii – zagrożeniem dla chrześcijanina” – wiszący w centrum Szczecina na kościele NSPJ i plakaty podobnej treści rozmieszczone w szczecińskich tramwajach. Równie mocno reagowano na przygotowany z naszej inicjatywy Komunikat Kurii Metropolitalnej, który odczytano w Kościołach w niedzielę poprzedzającą Targi.

Zebrane doświadczenia dotyczące formy i zakresu takiej służby omówimy jeszcze na spotkaniu dla liderów. Czekam też na nowe inicjatywy i propozycje. Na razie włożyliśmy „kij w mrowisko”, a Zło odpowiedziało złem, wyzwiskami, z których: „jesteście nienormalni” – było najdelikatniejsze. Ale Pan był i jest z nami i to jest najważniejsze. Jeżeli nawet ostrzegliśmy i uratowaliśmy niewielu – to i tak było warto! Problem jest zresztą nadal aktualny – 4 typy ulotek, które przesłałam uprzednio – rozprowadzajcie kochani liderzy stale wśród swoich braci i sióstr. W każdej chwili czy sytuacji możemy spotkać kogoś np. noszącego pierścień Atlantów, chwalącego homeopatię, różdżkarstwo czy też usługi wróżek itp. Stale też trzeba omadlać te wszystkie „podejrzane” punkty w parafiach, dokładać tam ulotki, rozmawiać na te tematy itp. Święty Paweł zaleca: „nastawaj w porę i nie w porę. W razie potrzeby wykaż błąd, poucz, podnieś na duchu” (2Tym.4,2). Bierzmy wzór z tego Wspaniałego Ewangelizatora Narodów!

Załączam 2 artykuły związane tematycznie z targami Sydonii.


A teraz nasze bieżące informacje:

- Do listu załączam zaproszenia na Dzień Animatora w Częstochowie. Niestety dostaliśmy w przydziale kilkanaście zaproszeń mniej niż zamówiłam – stąd pewne cięcia ilościowe. Proszę liderów o szybkie (i dokładne) wypełnienie danymi części zaproszenia, oderwanie tego fragmentu i dostarczenie do mnie łącznie z wpłatą (uczestnictwo 30 zł + ewentualnie posiłki) – zgłoszeń z danej grupy. Można to zrobić pocztą – na mój adres domowy (ul. Grenadierów 14 71-224 Szczecin) lub zostawić na portierni Wydziału Nauk Ekonomicznych i Zarządzania US –
ul. Mickiewicza 64. Po otrzymaniu od Was zgłoszeń – wyślę je zbiorowo z diecezji do organizatorów. Uwaga! Organizatorzy nie przyjmują wpłat ani zgłoszeń indywidualnych!

- Załączam też informację dotyczącą Rekolekcji Kapłańskich, poprzedzających Czuwanie. Przekażcie ją swoim kapłanom – opiekunom z serdeczną zachętą uczestnictwa.
Natomiast na 16.05.2009 do Częstochowy jesteście zaproszeni Wszyscy. Temat tego dnia: „Wielbi dusza moja Pana” (?k. 1, 46)!
Zadanie dla naszej Diecezji to modlitwa za Rekolekcje Kapłańskie oraz za służby miejskie pomagające w Czuwaniu.

- Zapraszam już dziś Was Wszystkich serdecznie na nasz kolejny Dzień Jedności – w sobotę 25 kwietnia 2009 na godzinę 10ºº do Kościoła p. w. Chrystusa Króla przy u. Inwalidzkiej 15 w Szczecinie – Skolwinie.Będzie on połączony z ewangelizacją tej odległej i „trudnej” dzielnicy Szczecina. Mam nadzieję, że podejmiecie Kochani trud dojazdu (autobus nr 63 z Manhattanu – Kołłątaja o godz. 8,01, 8,37 9,13; trzeba wysiąść na przystanku końcowym) i że będziemy wspólnie modlić się tam, śpiewać i głosić, że Jezus żyje i kocha każdego człowieka!

- Proszę wszystkie grupy parafialne aby na to spotkanie przygotowały swoje „identyfikatory” – obrazujące imię Grupy. Może to być np. transparent, baner, proporzec, widoczny znak przypięty do kurtki itp.! Ważne by znalazł się na nim napis: Katolicka Odnowa w Duchu Świętym.
Wierzę, że tu wykażecie się wspaniałą inicjatywą. Te „identyfikatory” przydadzą się jeszcze z pewnością wielokrotnie np. w Częstochowie, czy też u nas w Uroczystość Zesłania Ducha Świętego itp.

- Natomiast na 24 kwietnia 2009 (piątek) zapraszam liderów grup na spotkanie w Dobrej Szczecińskiej. Rozpoczęcie mszą świętą o godz. 18ºº. W programie przewidujemy m. in. konferencję Księdza Andrzeja Supłata na temat: „Troszczyć się o człowieka” i dzielenie się m. in. uwagami nt. służby w czasie Targów Sydonii.
Ważne! Proszę o informację, kto z Was zamierza skorzystać z noclegu w Klasztorze w Dobrej – do 15 kwietnia.

- Spotkanie Młodych z naszych grup planowane jest na 2 maja 2009
o godz. 9ºº - w Kościele p. w. Świętego Krzyża przy ul. Wieniawskiego. Szczegółowe informacje u Eli Mackiewicz: Tel. 507-588-446 lub e-mail Ela22macki@wp.pl.

- Natomiast I Międzynarodowy Kongres Młodych „Jan Paweł II z młodymi” planowany jest z dużym rozmachem w Kielcach w dniach 05.06-10.06.2009. Szczegóły również u Eli oraz na stronach: WWW.jp2zmłodymi.org.pl lub WWW.jp2withyouth.com

- Otrzymaliśmy zaproszenie od grupy „Wiosna Kościoła” na II Warsztaty Uwielbienia oraz WielkaMocne Nabożeństwo Uwielbienia. Załączam szczegóły na ten temat.

- Przypominam o kolejnym spotkaniu w Szkole Animatora w sobotę 4 kwietnia 2009 jak zwykle o 9ºº na ”Wieniawskiego”.

- Od niedawna funkcjonuje nowa strona www Ogólnopolskiej Odnowy w Duchu Świętym: www.odnowa.org. Autorzy zachęcają do zaglądania i wyrażania swojej opinii na ten temat.

?yczę Wam serdecznie owocnego przeżywania Wielkiego Postu i radosnego aż do łez – poranka Zmartwywstania Pańskiego, który przypomina nam wciąż na nowo, że śmierć i grób zostały przez Jezusa na zawsze zwyciężone!


„Baranek biegł na pogrzeb najwcześniej przed świtaniem
płakała trawa niemrawa, że nie mogła ruszyć się sama
lilie białe jak ręce matki omdlałe
róże czerwone jak uszy zawstydzone...
Nie zdążył już na pogrzeb
wpadł na zmartwychwstanie
grób jak bomba się rozleciał
baranek, choć nie zdążył – z radości się rozbeczał”.

Ksiądz Jan Twardowski


Z serdecznymi świątecznymi pozdrowieniami i modlitwą
- Agnieszka

Wszystkie załączniki do Listu znajdują się w Galerii.



Lista załączników do artykułu:

 rekolekcje.jpg   Rekolekcje kapłańskie 11-14 maja 2009r.
 urok.jpg   Jak odczynić urok?
 warsztatymuzyczne.jpg   Warsztaty Muzyczne przed WielkaMocnym Nabożeństwem Uwielbienia
 wspolczesnepoganstwo.jpg   Współczesne pogaństwo