Katolicka Odnowa w Duchu Świętym
w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

Świadectwo Mariana

Świadectwo posługiwania w więzieniu z Diecezji Szczecińsko ? Kamieńskiej
na spotkaniu Krajowego Zespołu Koordynatorów Odnowy w Duchu Świętym
w dniu 27-02-2010 w Magdalence
poświęconemu między innymi uczynkom miłosierdzia.


Byłem w Odnowie w Duchu Świętym już dwa lata, gdy jej lider w 1991 r. ogłosił, że potrzeba dziesięć osób do posługiwania w Areszcie Śledczym w Szczecinie.Dwie grupy po 5 osób miały na zmianę pomagać kapelanowi więziennemu w oprawie mszy świętych i w miarę możliwości ewangelizować. Modlono się nad każdym z nas. Pamiętam, że otrzymałem słowo "Szymonie ? Ty jesteś Piotr". Zadrżałem, że może będę szefem grupy, ale został nim ktoś inny. Rychło okazało się, że byłem jednak najaktywniejszy i jako jedyny brałem udział w spotkaniach osób ewangelizujących w zakładach karnych, które organizowali w Warszawie, w Centralnym Zarządzie Służby Więziennej: kapelan więziennictwa RP ks. Jan Sikorski i Nina Szweycer. Ze spotkań tych w 1993 r. zrodziło się Stowarzyszenie Ewangelicznej Pomocy Więźniom "Bractwo Więzienne". Kontakty z członkami Bractwa były bardzo pomocne i ośmieliły np. załatwić przepustki dla kilku więźniów na Kongres Odnowy w Częstochowie z Emiliano Tardifem. Pamiętam słowa starego recydywisty Franka Kühla: "nie płakałem gdy umarła mi matka i ojciec, a rozpłakałem się na widok wstającej z wózka inwalidzkiego Zosi" (z naszej Odnowy, z którą wcześniej rozmawiał w pociągu).

Motywacją mojego zaangażowania była wdzięczność Bogu za łaskę nawrócenia i uzdrowienia z nowotworu złośliwego. To Pan przyszedł do mnie w znalezionej po deszczu, na mokrej trawie, a suchej Ewangelii wg św. Jana ? gdy moje zaślepienie i grzechy zasługiwały na kary większe niż wiezienie. Wielu więźniów przeżywa bezsilność i zastanawia się nad swoim życiem jak można je zmienić. Wielu boi się wolności, bo odwykło od normalności. Dla nich najmiejszy promień nadziei jest rzuceniem koła ratunkowego. Zwykle wystarczy rzucanie Słowa Bożego i doprowadzenie do księdza, mszy świętej, czy sakramentów chrztu i bierzmowania, aby więzień wszedł na własną drogę poszukiwania, pragnienia i otwarcia na Ducha Świętego.

Dobrze, gdy z więźniem tworzy się wspólnotę miłości i wiary. W tym względzie duże doświadczenie ma znany mi od początku istnienia Bractwa Leszek Podolecki ze Świnoujścia wydający czasopismo "Dobry ?otr" od 1994 r. On wraz z więźniem Kazikiem Pawłowskim, któremu pomógł wydobyć się z alkoholizmu i złodziejstwa, i którego już trzecią książkę ? album można obejrzeć, tworzą wssólnoty modlitewne "Arka" w zakładach karnych i poza zakładem karnym dla byłych więźniów i rodzin osadzonych. Dla nich organizowanych jest wiele rekolekcji w Myśliborzu u Sióstr Jezusa Miłosiernego oraz pielgrzymek ? ostatnio w każdą pierwszą sobotę miesiąca do Okonka (diecezja koszalińska), gdzie znajduje się jedyny w Polsce kościół p.w. Matki Bożej od Wykupu Niewolników, na msze święte w intencji więźniów i osób zniewolonych. Tam właśnie 6.02.10 więźniowie wręczyli parafii obraz ? kopię wizerunku Matki Bożej od Wykupu Niewolników z kościoła św. Jana w Krakowie (widocznej na ostatniej stronie pisma "Dobry ?otr".

Ostatnio np. w tramwaju, jadąc tylko dwa przystanki, spotkałem trójkę młodych mężczyzn lekko i radośnie "podchmielonych". Jeden z nich zapytał mnie: "... a pan jaką lubi piosenkę?". ?eby sprowadzić go na bożą ścieżkę powiedziałem, że lubię pieśni kościelne. On wtedy wyciągnął z kieszeni różaniec i powiedział, że też jest wierzący i dodał: "a o "Arce" pan słyszał?". Domyśliłem się, że to były więzień i odpowiedziałem " Tak, znam Podoleckiego.". Wtedy usłyszałem "chłopaki, on zna Leszka." i radość ich była taka, że gdybyśmy byli na ulicy zostałbym wyhuśtany.

Od czterech lat z inicjatywy diecezjalnego kapelana nasza nowa grupa odnowowa powołana w 1999 r. połączyła się z Leszkiem Podoleckim i jego współpracownikami zawiązując Jednostkę Terenową "Bractwa Więziennego" w Szczecinie. Ponieważ wyrośliśmy z Odnowy i większość członków jest w Odnowie w Duchu Świętym można powiedzieć, że jesteśmy owocem Odnowy, która stanowiła i stanowi nadal nasze zaplecze kadrowo formacyjne. Członkowie Odnowy pomagają Bractwu przez 1% podatku, pieczenie ciast dla wieźniów na Boże Narodzenie, zbieranie nakrętek plastikowych na różańce wykonywane przez Fundację "Tuliano" w Sulejówku, przekazywanie książek i prasy katolickiej.

Z kolei Odnowa wie, co dzieje się w Bractwie, że np 26 marca ? dzień św. Dobrego ?otra jest dniem modlitw za więźniów oraz ludzi zniewolonych, ustanowionym przez Episkopat na wniosek Bractwa. Chętni mogą uzyskać pismo "Dobry ?otr", mieć informacje o ciekawych rekolekcjach i pielgrzymkach Bractwa.

Bardzo dużo więźniów z całej Polski pisze do nas i kontakty te są podtrzymywane.

Świadectwa nawróceń więźniów staramy się szeroko rozpowszechniać, zwłaszcza wśród osób ich odwiedzających. Przy okienku przepustek na widzenia jest nasza skrzynka ze świadectwami, informacjami i materiałami ewangelizacyjnymi.

Mamy stronę internetową www.bractwo.bractwowięzienne.pl, na której można m.in. obejrzeć wywiad z niektórymi członkami Bractwa (jednocześnie Odnowy) nakręcony przez Telewizję Szczecin ? program katolicki "Arka". Jest on świadectwm tego, co posługiwanie więźniom daje posługującym.

Marian Nowicki
(prezes JT Bractwa Więziennego w Szczecinie)