Katolicka Odnowa w Duchu Świętym
w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

"Wierność Chrystusowemu Objawieniu - owocuje" - katechezy 2012

Wtorek (17.07.2012 r.) - Ela

Ga 5, 22: „Owocem zaś Ducha jest: miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność, opanowanie.

Dzisiaj kolejne owoce Ducha Świętego. Będzie ich więcej, więc proszę o cierpliwość – bo również o cierpliwości będę mówiła.

Owocem Ducha jako pierwsza na dzisiaj jest właśnie CIERPLIWOŚĆ.

I tutaj moje krótkie świadectwo, a właściwie podzielenie się tym, że doświadczyłam cierpliwości innej osoby. Patrzyłam na cierpliwość jednej z sióstr wczoraj, podczas drogi do Buku. Nasz kierowca był naprawdę bardzo cierpliwy, ponieważ pomyliliśmy drogę. Było małe nieporozumienie z wyjaśnieniem tej drogi i pomimo tego, że dwie osoby, łącznie z kierowcą, miały przeczucie, żeby jechać w inną stronę, to była sugestia jednej z pasażerek, żeby kierować się mapką, którą mieliśmy – i pojechaliśmy w błędną stronę. I patrzyłam na tę cierpliwość kierowcy, który po prostu jechał nie w tą stronę i wiedział o tym, że jedzie w stronę Niemiec. Było to dla mnie objawem cierpliwości.

Znalazłam taką krótką relację pewnej osoby:
„Zawsze byłem niecierpliwym dzieckiem – kiedy na coś się już nastawiłem, to zaczynałem liczyć minuty i sekundy. Nienawidziłem każdej chwili, która nie była tą wyczekiwaną, a najgorszym koszmarem było opóźnienie. Potrafiłem kilka razy dziennie zaglądać do kiosku w poszukiwaniu najnowszego komiksu. Wydzwaniałem na pocztę, żeby dowiedzieć się, czy nie ma już przesyłki dla mnie. Kiedy ktoś miał wypożyczoną książkę, na którą czekałem, bibliotekarki już po pierwszym zapytaniu wiedziały, że nie dam im spokoju, dopóki książka do mnie nie trafi; kiedyś przez miesiąc chodziłem za Zewem Cthulhu, aż w końcu jakaś zaszczuta pracownica sprawdziła, że rzeczywiście, książka jeszcze nie została oddana, z tym że została wypożyczona dziesięć lat wcześniej. Dla własnego dobra musiałem nauczyć się cierpliwości.”

Ciekawe, czy w naszym życiu nie ma takich momentów, kiedy widzimy, że się niecierpliwimy. Gdybyśmy się zastanowili, to na pewno każdy z nas znajdzie takie chwile – czy to w życiu takim codziennym, czy wspólnotowym.

Prawdziwą próbą cierpliwości nie jest samo czekanie, ale to, jak człowiek czeka, jak się zachowuje.
Jeśli idzie wszystko po naszej myśli, to nie ma problemu, to jakoś to nam wychodzi. Natomiast wtedy, kiedy nasze prawa zostają w jakiś sposób naruszone, gdy ktoś „wetnie się” nam w korku, kiedy jedziemy samochodem, kiedy wciśnie się w kolejkę, kiedy stoimy na poczcie, gdy ktoś nas potraktuje niesprawiedliwie, gdy kolega z pracy wystawi naszą wiarę na próbę – nie mamy cierpliwości.

W pewnej nauce buddyjskiej, nauczyciel buddyjski mówi pięknie o braku cierpliwości we współczesnym świecie. Chociaż mówił to w roku 1982, to wszystko ma przełożenie również na dzisiaj. Mówi, skąd ta nasza niecierpliwość:
„Obecnie wytwarza się tyle błyskawicznych rzeczy, że zaledwie odczujemy pożądanie — potrzebę posiadania którejkolwiek z nich — możemy ją niezwłocznie otrzymać; a jeśli nie możemy, niezwykle nas to rozdrażnia lub wpadamy w przygnębienie i oczywiście narzekamy… „Ten kraj schodzi na psy” — słyszymy nieustannie narzekających ludzi. Dlaczego? Ponieważ jeśli inni ludzie strajkują lub nie są wystarczająco wydajni, odpowiednio szybcy w zaspokajaniu naszych pragnień, musimy poczekać i znieść wszystko cierpliwie.
Zauważcie, co się dzieje, kiedy siedzicie. Skoro tylko w waszym ciele pojawi się jakiś ból, ogromnie się niecierpliwicie i podejmujecie próbę ucieczki od bólu. Jeśli macie gorączkę lub zachorujecie, zwróćcie uwagę, w jaki sposób oburzacie się na tą niedogodność, jak bardzo jesteście poirytowani waszym ciałem i staracie się za wszelką cenę wyzdrowieć, tak, aby jak najszybciej uciec od bólu.
Cnota cierpliwości jest według wszelkiego prawdopodobieństwa najbardziej znaczącą ze wszystkich cnót, o jakich powinniśmy w tych czasach pomyśleć, albowiem, jeśli nie jesteście cierpliwi, wówczas nie jest możliwe osiągnięcie jakiegokolwiek rozwoju duchowego.”

Powyższą naukę buddyjską można chyba przenieść na grunt rzymskokatolicki - Wytrwałość zaś winna być dziełem doskonałym, abyście byli doskonali i bez zarzutu, w niczym nie wykazując braków.” (Jk 1,4).

W Biblii znajdujemy wiele przykładów tych ludzi, których cierpliwość była cechą charakterystyczną w ich relacji z Bogiem:
- prorocy:
„Za przykład wytrwałości i cierpliwości weźcie, bracia, proroków, którzy przemawiali w imię Pańskie. Oto wychwalamy tych, co wytrwali.”
- Hiob, o którym św. Jakub dalej pisze:
„Słyszeliście o wytrwałości Hioba i widzieliście końcową nagrodę za nią od Pana...” (Jakuba 5,10-11).
- Abraham:
„A ponieważ Abraham tak cierpliwie oczekiwał, otrzymał to, co było obiecane.” (Hbr 6.15)
- Sam Bóg –
okazujący cierpliwość wobec mieszkańców starożytnej Niniwy, której „nieprawość dotarła przed oblicze Boga” (Jon 3,10).

Każdy z nas widzi i wie, ile cierpliwości ma Bóg wobec swoich dzieci, wobec całego świata, który wydaje się być taką współczesną Niniwą.
Przyglądajmy się Bogu, który jest dla nas cierpliwy. Zobaczcie, jak wiele cierpliwości ma dla nas – dla grzeszników, którzy całe życie mogą być z daleka od Niego, którzy mogą iść swoją drogą, a On cierpliwie czeka.
"Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, chociaż niektórzy uważają, że zwleka, lecz okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania." (2 P 3,9 BW) („wszystkich chce doprowadzić do nawrócenia”) – Niektórzy tę cierpliwość Bożą uważają za argument za tym, jakoby Boga nie było, bo pozwala na to, że bezbożnym dobrze się powodzi, że oszuści, złodzieje, mordercy, gwałciciele - są bezkarni.

Skoro Bóg jest cierpliwy, to i my powinniśmy być cierpliwi.

Apostoł Paweł w liście do Efezjan, zaleca aby chrześcijanie „postępowali w sposób godny powołania, do jakiego zostali wezwani...z cierpliwością...” (Ef 4,1-2).

Gdzie jest nam potrzebna ta cierpliwość?
Ja już wymieniałam niektóre sytuacje, ale pomyślmy teraz tak konkretnie, we wspólnocie, gdzie brakowało wam tej cierpliwości, w jakich miejscach, w jakich momentach, do braci i sióstr, w konkretnej waszej wspólnocie – żeby to miało przełożenie na wasze życie w grupie. Czy np. na grupie dzielenia, gdzie jest potrzebna cierpliwość po to, aby słuchać drugiego człowieka z taką cierpliwością, z życzliwością – nie przerywać mu, nie „wcinać się” w słowo. Może cierpliwość do lidera, do animatora jest potrzebna, albo do jakiejś trudnej osoby w grupie. Pomimo tak licznych różnic mamy trwać ze sobą w cierpliwości.

Być cierpliwym także:

- W życiu codziennym -
tu ta cnota jest bardzo potrzebna, spotykamy ludzi o różnych charakterach, z różnym bagażem doświadczeń, a ich duchowa dojrzałość jest na różnym poziomie. Dojrzalsi chrześcijanie mogą przeżywać pokusę okazywania niecierpliwości wobec tych mniej dojrzałych. Cierpliwość jest konieczna, by trwać razem pomimo tak licznych różnic.
- W domu rodzinnym,
bo jeśli w domu będziesz potrafił okazywać cierpliwość względem tych, z którymi jesteś na co dzień, to zapewne łatwiej będzie ci okazywać ją względem innych.
- W ewangelizacji i dawaniu świadectwa o Bogu potrzebna jest cierpliwość -
nawrócenie człowieka może być długim i skomplikowanym procesem, trwającym czasem kilka lat. niecierpliwość i nawracanie na siłę przyniesie przeciwny skutek.
- W trudnych doświadczeniach:
"Za pełną radość poczytujcie sobie, bracia moi, ilekroć spadają na was różne doświadczenia. Wiedzcie, że to, co wystawia waszą wiarę na próbę, rodzi wytrwałość.” (Jk 1,2)
Apostoł Paweł dodaje:"(...) chlubimy się także z ucisków, wiedząc, że ucisk wyrabia wytrwałość, a wytrwałość – wypróbowaną cnotę...” (Rz 5,3-4)

- Cierpliwość wydaje się nam niczym. A jednak, cóż to za wydatek energii!
- Nigdy nie trać cierpliwości – to jest ostatni klucz, który otwiera drzwi.
- Praktykujmy cierpliwość, a nie ćwiczmy w niej innych.
- Z rodzicami można wygrać tylko cierpliwością.
- Cierpliwość to grób dla przywar.
- Cierpliwość jest gorzka, ale jej owoce są słodkie.
- Cierpliwość jest podporą słabych, niecierpliwość ruiną mocnych.
- Cierpliwość, cnotę, przyjaciela i żonę można wypróbować tylko w niedoli.
- Małżeństwo, jak kalectwo, należy znosić cierpliwie.
- Fryderyk Chopin:  Im więcej zdrowia zwykle się ma, tym mniej cierpliwości w cierpieniu fizycznym.
- Marek Aureliusz: Boże, daj mi cierpliwość, bym pogodził się z tym, czego zmienić nie jestem w stanie. Daj mi siłę, bym zmieniał to co zmienić mogę. I daj mi mądrość, bym odróżnił jedno od drugiego.
- Skoro pośpiech jest synem diabła, to Bóg jest Ojcem cierpliwości.
- Jeżeli dusza ma więcej cierpliwości w trudach i więcej stałości we wyzbywaniu się pociech, jest to znakiem większego postępu w cnocie. Św. Jan od Krzyża.
- W przeciwnościach uzbrajaj się w cierpliwość, usuwając jakąkolwiek antypatię. Św. Ojciec Pio.
- Niechaj każdy będzie cierpliwy w służbie, jaką sprawuje: niechaj wypełnia ją tak dobrze, jak może, i nie rozprasza się w myślach. Św. Jan Bosko.
- Prawdziwa cierpliwość polega na pogodnym znoszeniu zła, które czynią nam inni, bez okazywania im żadnego odruchu pogardy. Św. Albert Wielki.
- Naśladować Chrystusa idąc za Nim aż do śmierci, to pełnia cierpliwości. Św. Augustyn.

Mowa Dhammy wygłoszona w klasztorze Chithurst w sierpniu 1982 roku:
 „Weźcie pod rozwagę to, o czym mówiłem i wykorzystajcie cały wasz czas aby nauczyć się znosić to, co wydaje się nie do zniesienia. To, czego pozornie nie można znieść okazuje się możliwe do wytrzymania, jeśli tylko jesteście cierpliwi. Okazujcie cierpliwość innym i światu, takiemu jaki jest, zamiast nieustannie zastanawiać się nad tym, co w nim nie gra i jak powinien wyglądać, aby spełniał wasze oczekiwania. Pamiętajcie, że świat jest właśnie taki, jaki jest i w chwili obecnej jest to jedyna rzeczywistość. W związku z tym, jedyną rzeczą, jaką możemy uczynić jest pozostanie cierpliwym. Nie oznacza to bynajmniej, że pochwalamy rzeczywistość, bądź usiłujemy ją bardziej lubić … oznacza to, że potrafimy w niej spokojnie egzystować, zamiast narzekać, buntować się i powodować więcej tarć czy zamieszania...” Zastanów się jak Bóg jest cierpliwy względem ciebie. Czy pomaga ci to w okazywaniu cierpliwości innym ?



UPRZEJMOŚĆ
Young Foundation przygotowała swój raport "Charm Offensive" na podstawie wyników nowych oraz wcześniejszych empirycznych analiz, a także badań terenowych w trzech regionach Anglii: londyńskiej dzielnicy Newham, miastach Salisbury, Trowbridge i Devizes w hrabstwie Wiltshire oraz w nowej miejscowości Cambourne w Cambridgeshire.

Spora część badanych deklarowała, że uprzejmość jest postawą, która ma największe znaczenie dla jakości życia.
Zdaniem jednego z autorów raportu, Willa Normana, badania dowodzą, że uprzejmość odgrywa bardzo istotną rolę w życiu codziennym. – Byłem naprawdę zaskoczony, jak kluczowy jest to czynnik. Grzeczne maniery, mówienie "proszę" i "dziękuję", "dzień dobry" i "do widzenia", ustępowanie miejsca, używanie komórek, reakcje na obecność innych ludzi – wszystko to ma olbrzymi wpływ na budowanie więzi społecznych i szacunku między ludźmi. Chamstwo potrafi za to wszystko zrujnować, błyskawicznie sprowokować bardzo nieprzyjemną i stresującą sytuację. Kiedy ktoś zachowuje się niegrzecznie, a inna osoba odpowiada mu tym samym, dochodzi do zastraszająco szybkiej eskalacji konfliktu

W jakimś artykule wyczytałam, że amerykańscy naukowcy zaczynają nawet mówić o „genie uprzejmości”. Nie wiem, czy to się potwierdzi, ale podobno jest w nas coś takiego, że niektórzy są bardziej skłonni do uprzejmości, a inni mniej.

Muszę się wam przyznać, że w dawno temu w takim geście uprzejmości jakiś obcy chłopak otworzył mi drzwi. Ja się wtedy bardzo oburzyłam, bo wydawało mi się wtedy, że on mnie uważa za kogoś gorszego, że trzeba się jakoś ulitować nade mną, jakbym sama sobie drzwi nie mogła otworzyć. I bardzo było mi z tym trudno, nie mogłam się z tym długo pogodzić, dlaczego on mi te drzwi otworzył. Później z tego wyrosła. Jest to rzeczywiście bardzo miły gest. Teraz to już rozumiem.

Jak jeszcze możemy okazać uprzejmość:
- Pomoc w zbieraniu zakupów, które się wysypały z reklamówki
- Skasowanie komuś biletu
- Ustępowanie miejsca w tramwaju, autobusie

Przykład: Mk 5, 25-34
Spotkanie Jezusa z kobietą chorą na krwotok. Jezus śpieszy się do domu przełożonego synagogi, by uzdrowić jego córkę – wtedy ktoś dotyka Jego płaszcza, a Jezus okazuje tej kobiecie życzliwość – jest uprzejmy.

Po pierwsze,
Jezus zwraca na nią uwagę, zatrzymuje się, chce ją zobaczyć… A przecież tak Mu się śpieszyło!!! Nagle to ona, bezimienna kobieta staje się najważniejsza. Dla Jezusa liczy się konkretna spotkana, nawet przypadkowo osoba… Uprzejmość zakłada zatem dużą wrażliwość na drugiego. Nie jest ona obojętnym przejściem obok drugiego, czy chwilowym wzruszeniem – jest zatrzymaniem się przy człowieku, jest szukaniem człowieka, jest spotkaniem, jest darowaniem czasu.

Po drugie,
życzliwość objawia się w gotowości słuchania – „wyznała Mu całą prawdę”, ale także w przekazaniu dobrego słowa – „córko twoja wiara cie uzdrowiła”. Umocnieni darem uprzejmości potrafimy zwrócić uwagę na drugiego, na jego problemy, historię, marzenia… Potrafimy wysłuchać nawet tego co nie bardzo nas interesuje, albo co już słyszeliśmy tyle razy. Nie przerywamy wypowiedzi. A słuchanie w dzisiejszych czasach to prawdziwa sztuka.

Po trzecie,
owoc ducha – uprzejmość, pozwala nam nie mieć względu na osoby. Jezus zajmuje się ubogą, chorą kobietą, jakby to był ktoś najważniejszy z tłumu i jakby zapomniał do kogo idzie.

Po czwarte,
uprzejmość uzdrawia. Nie chodzi tu o uzdrowienie fizyczne tej kobiety, ale o ten drugi cud, na końcu jej spotkania z Jezusem. Jest to uzdrowienie wewnętrzne, dotykające jej serca. Ona słyszy od Jezusa: „idź w pokoju” tzn. że Jezus leczy ją z tego niezauważalnego niepokoju, który niszczy jej życie i może nawet spowodował jej cielesną chorobę. Uprzejmość rzeczywiście uzdrawia nas wewnętrznie. Kontakt z życzliwą nam osobą dodaje nam życia, entuzjazmu, radości. Daje nam także wewnętrzny pokój. W ten sposób jest w nas więcej życia.

Pan Jezus jest wzorem uprzejmości. My w naszym życiu też mamy się zatrzymać, żeby dostrzec drugiego człowieka, żeby w zapędzonym świecie, nawet jeśli mamy jakiś obowiązek, musimy coś  pilnego zrobić, a ktoś do nas podchodzi – to zawsze być uprzejmym, to zatrzymanie się nad człowiekiem. Bo uprzejmość uzdrawia, tak jak w tej scenie.

Podsumowując, pamiętajmy:
Codzienna mowa - nie powinno w niej zabraknąć takich słów jak: proszę, dziękuję, przepraszam. Kiedy nadepniemy komuś na stopę, powiedzmy „przepraszam.
-
Jeśli czegoś pragniemy, to zwracamy się z prośbą, nieraz kilkanaście razy dziennie.
- Nawet polecenie służbowe wyrażone uprzejmie bywa chętniej wykonane niż suchy rozkaz. Po spełnieniu naszej prośby nie zapominamy oczywiście podziękować.
- Zdarza się, że podczas rozmowy urazimy jednego z jej uczestników, niechcący potrącimy na ulicy przechodnia, naruszymy ustalony porządek, rozlejemy herbatę. We wszystkich tych sytuacjach powiemy słowo "przepraszam", bo jest ono jakby amortyzatorem łagodzącym powstałe spięcia lub przeoczenia.
(Kiedyś posoliłam herbatę ks. Andrzejowi Trojanowskiemu – oczywiście przeprosiłam za to).

Jest piosenka zespołu „Łzy”, w której wokalistka śpiewa: „To ja, Narcyz się nazywam. Przepraszam i dziękuję - ja tych słów nie używam.”. Nie bierzmy przykładu z tych słów.

- Im większy człowiek, tym większa uprzejmość.
- Uprzejmość jest zbroją damy.
- Nie biednieje człowiek, gdy się uprzejmie odzywa.
- Pieniądze to coś, co cię przyciąga, ale uprzejmość jest o wiele bardziej kusząca. E. Hemingway.
- Uprzejmość tak mało kosztuje, a tak wiele można nią kupić.
- W uprzejmości jest wdzięk, i korzyść.
- Uprzejmość jest monetą, która obowiązuje na całym świecie.
- Pieniądze to coś, co cię przyciąga, ale uprzejmość jest o wiele bardziej kusząca. E. Hemingway.
- Człowiek uprzejmy nie depcze nawet cienia swojego sąsiada. Przysłowie ludowe.
- Uprzejmość to szansa na większe zyski – dobra obsługa klienta podbija wyniki sprzedaży (Puls Biznesu)

Pomyślmy przez chwilę - czy zauważam w nim obecność tego owocu Ducha ? Co mogą myśleć o mnie inni ludzie, patrząc na moje zachowanie? Co mogą myśleć o mnie inni ludzie, słuchając tego co mówię i w jaki sposób to mówię? Jak czują się inni ludzie w mojej obecności?



DOBROĆ

Greckie słowo agathosyne, przetłumaczone jako dobroć w Ga 5,22, oznacza dobroć aktywną, energiczną, przedsiębiorczą, przejawiającą się w dobrych uczynkach.

Nieraz słyszymy o osobach, którzy mają dobre serce czy są dobrą duszą. Określenia dobre serce czy dobra dusza same w sobie nie mają wartości. Dobre serce musi się przejawiać w dobrym postępowaniu, dobrych czynach — w konkretny i praktyczny sposób wyrażający dobro i niosący dobro innym ludziom. Dobre intencje, dobre myśli i dobra motywacja są ważne i odgrywają istotną rolę, ale ostatecznie dobroć polega na czynieniu dobra.

-  „Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta.” (Łk 6,45)
-  „Jesteśmy bowiem Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków, które Bóg z góry przygotował, abyśmy je pełnili.” (Ef 2,10).
- Dobroć jest świętością w praktyce. Dobroć jest tym, co robimy — w przeciwnym razie wcale nie jest dobrocią.

Jeżeli my jesteśmy dobrzy, to w innych bardziej dostrzegamy dobre cechy niż wady.

Opowieść: „Zwierciadło”
Pewnego dnia imperator wezwał jednego ze swych wasali, który znany był z okrucieństwa i chytrości; jego podwładni żyli w ciągłym strachu. Władca dał mu polecenie” „Chcę, abyś wyruszył w świat i znalazł jakiegoś człowieka prawdziwie dobrego”. Wasal posłusznie rozpoczął poszukiwania. Spotkał i rozmawiał z wieloma osobami. Po długich poszukiwaniach powrócił oznajmiając władcy: „Panie, postąpiłem tak jak rozkazałeś, ale jestem przeświadczony, że nie ma ani jednego człowieka dobrego. Świat jest pełen złośliwców i egoistów, nie ma takiego miejsca, w którym znajdują się ludzie, jakich szukasz.
Imperator odesłał go i poprosił o przysłanie innego wasala, znanego z hojności i dobroci, kochanego przez wszystkich poddanych. Rzekł mu: „Przyjacielu, chciałbym, byś udał się w drogę i znalazł mi człowieka, który jest uosobieniem zła”. Również i ten posłusznie wyruszył w drogę. Spotkał na niej wiele osób i rozmawiał z nimi. Gdy upłynęło trochę czasu, powrócił do władcy i rzekł: „Panie, nie udało mi się wypełnić twego rozkazu. Są ludzie nieroztropni, zdeprawowani, którzy zachowują się jak ślepcy, ale żaden z nich nie jest pełnym uosobieniem zła. Wszyscy mają dobro w sercu, pomimo że popełniają wiele błędów”.

W zależności od tego jakie mamy serce, tak też patrzymy na drugiego człowieka. Dlatego tak ważne jest, byśmy się troszczyli o te cnoty.

Ojcowie Kościoła:
Opowiadano o św. Makarym Egipcjaninie, że szedł kiedyś ze Sketis w góry koło Nitrii, a kiedy już był blisko, powiedział do swego ucznia: „Idź o kawałek drogi przede mną”. Uczeń więc poszedł przodem i spotkał pogańskiego kapłana. I zawołał do niego: „Hej, hej, szatanie, dokąd tak pędzisz?” – a ten zawrócił z drogi, pobił go zostawiając półżywego, a potem wziął swój kij i pobiegł dalej. Wkrótce potem spotkał go biegnącego abba Makary i rzekł mu: „Powodzenia, pracowniku, powodzenia!” Ten zdumiał się i podszedł do niego pytając: „Co we mnie widzisz dobrego, że mnie pozdrawiasz?” Starzec odrzekł: „Widzę cię strudzonego, a nie wiesz, że się na próżno trudzisz”. On zaś na to: „A mną wstrząsnęło twoje pozdrowienie i zrozumiałem, że ty należysz do Boga. Przedtem spotkałem innego mnicha, złego, który mnie zelżył i którego  pobiłem na śmierć”. Starzec zrozumiał, że chodziło o jego ucznia. A kapłan uchwycił się jego stóp i mówił: „Nie puszczę cię, póki się nie zgodzisz zrobić i ze mnie mnicha!” I poszli razem do miejsca, gdzie leżał tamten brat i zanieśli go do kościoła na górze. A wszyscy zdumieli się na widok kapłana, i zrobili go mnichem, i wielu pogan z jego powodu zostało chrześcijanami. Mawiał więc abba Makary, że złe słowo i dobrego złym czyni, a dobre słowo i złych czyni dobrymi.

- Dobroć polega na szanowaniu i kochaniu ludzi bardziej, niż na to zasługują.
- Kto wierzy w dobroć człowieka, ten stwarza dobroć w człowieku.
- Dobrze opisują znaczenie bycia dobrym słowa świętego Brata Alberta: „Powinno się być dobrym jak chleb. Powinno się być jak chleb, który dla wszystkich leży na stole, z którego każdy może kęs dla siebie ukroić i nakarmić się, jeśli jest głodny.


WIERNOŚĆ

Szkoda, że teraz rzadko się mówi o parafianach „wierni”. W leksykonie PWN czytamy, że wierność to cnota moralna – zdolność do trwania przy wartościach uznanych za własne; uzdalnia do realizacji ideałów, zadań, podjętych w wyniku świadomego wyboru.

Kiedyś Matce Teresie z Kalkuty zaproponowano comiesięczny czek na 10 tys. dolarów (ofiarodawcą był zakon Rycerzy Kolumba). Ona jednak odmówiła: „Dziękuję, ale nie mogę tego przyjąć. Jeśli przyjmę – będę miała pokusę, by zaufać waszym czekom, a nie Panu”.

Jeśli jesteś wierny – cieszysz się zaufaniem innych. Wiedzą, że można na tobie polegać i że łatwo się nie poddajesz. (nasza wierność sprawdza się w okresie Wielkiego Postu, kiedy podejmujemy postanowienia: np. „żadnych słodyczy i chipsów przez 40 dni!”.)

Wierność Boga
Ps 89,2-5; 9; 29-38
Jak w przypadku pozostałych elementów owocu Ducha, tak również w przypadku wierności wzorem jest sam Bóg. Mimo iż Naród Wybrany wielokrotnie zdradzał Boga z bożkami pogańskimi, Bóg Jahwe pozostaje wierny zawartemu przymierzu i nie odwołuje swoich obietnic.

„Jeśli my odmawiamy wierności, On wiary dochowuje, bo nie może się zaprzeć siebie samego” (2 Tym 2, 13).
„Wierny jest Ten, który was wzywa” (1 Tes 5,24)
Boża wierność ma swój najpełniejszy wymiar w Jezusie Chrystusie. On też był wierny w wypełnieniu woli Ojca, w Męce i krzyżu – do końca.

Nasza wierność
Co jest istotnym elementem wierności?
 (J 15, 9-10):  „Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości ”

- Trwanie w miłości Ojca - nie ma takiej możliwości, żebyśmy byli wierni Bogu, jeśli Go nie będziemy kochać
- Zachowywanie przykazań Bożych

Wierność polega na tym, że codziennie poszukuję Bożej miłości i ją realizuję.

Dlatego warto już dzisiaj zastanowić się: Czy jestem wierny?
- czy jestem wierny modlitwie – czyli spotkaniom z Tym, kogo kocham? (kapłańska wierność Liturgii Godzin)
-czy dbam o wierność w małych rzeczach, z których składa się nasze życie? O taką najtrudniej.
-czy dotrzymałem wszystkich obietnic, które złożyłem?
-czy jestem wierny w wykonywaniu obowiązków zawodowych, pomimo tego, że szef mnie nie docenia?
-czy jestem wierny małżonkowi, pomimo monotonii wspólnego życia?

W wierności, która jest darem Boga nie ma oczekiwania wzajemności, myślenia "skoro ty nie jesteś wierny, to i ja nie będę". Wierność pomimo niewierności drugiej osoby. To jest owoc działania Ducha Świętego w Tobie. O ten dar proś dziś Boga w modlitwie, bo potrzeba nam dzisiaj świadków...
Widziałam któregoś razu małżonków w podeszłym wieku wracających z kościoła – pan o lasce, pochylony - trzymających się za ręce). Podeszłam do nich i podziękowałam im za ich świadectwo. To był piękny widok.

Świadectwo Kasi z Częstochowy
Po 3 latach małżeństwa mąż odszedł mówiąc, że już jej nie kocha. Trafiła do Wspólnoty Trudnych Małżeństw. Modliła się i pościła w intencji męża. Była wierna ślubowi, który złożyła, pomimo tego, że mieszkał już z inną kobietą. Od swojego księdza proboszcza chciała uzyskać potwierdzenie, że dobrze robi. Niestety jej nie otrzymała, kapłan ją nawet zniechęcił do pojechania do Częstochowy, gdzie zamówiła mszę św. w rocznicę ich ślubu. Jednak pojechała.
Nie opowiadając całego świadectwa (może będzie w „Zeszytach Odnowy” – zachęcam do czytania) finał jest taki, że mąż wrócił. Tzn. oni musieli na nowo się poznawać, uczyć siebie. To nie było proste.

Bóg powiedział jej też, że będą mieli dziecko. Pomimo tego, że nic nie wskazywało na to, że będą razem – ona ufała i wiernie trwała. Jej świadectwo wierności było niesamowite. Naprawdę, jeśli będziecie mieć okazję, to sięgnijcie do niego.

Ćwiczymy się w wierności sami, ale też należymy do różnych grup, które się wspierają, np. Ruch Wiernych Serc powstał w Dniu Najświętszego Serca Pana Jezusa - 30 maja 2008 r.(małżeństwa w kryzysie, separacji, po rozwodzie, chcący żyć w wierności i czystości aż do śmierci).

Za wierność czeka nas nagroda - Przypowieść o wiernym i niewiernym słudze (Mt 24, 45-47): „Któż jest tym sługą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowił nad służbą, żeby we właściwej porze rozdał jej żywność? Szczęśliwy ów sługa, którego pan, gdy wróci, zastanie przy tej czynności. Zaprawdę powiadam wam: Postawi go nad całym swym mieniem”.

Jeśli będziemy wierni w małych rzeczach, to Pan nas postawi nad wieloma.

Świadectwo Adama E. Szczepanowskiego
„Dane mi było doświadczyć tego wielokrotnie w moim życiu. Będąc wierny Bogu w moich spotkaniach oazowych w Ruchu-Światło życie, kiedy to co tydzień dojeżdżałem 50 km na spotkania tzw. małej grupki, na której dzieliliśmy się Pismem Świętym, to Bóg postawił minie potem animatorem takiej grupy. Potem zostałem pasterzem grupy Odnowy w Duchu Świętym "Jan Apostoł", następnie koordynatorem Odnowy w Duchu Świętym rejonu północno-wschodniej Polski, potem liderem nowej grupy "Winnica", potem przewodniczącym Rady Ruchów Archidiecezji Białostockiej. Dziś Pan Bóg posyła mnie w środowisko naukowe i wiem, że też oczekuje ode mnie wierności w małych rzeczach, a potem większych.”

Drogi Członku Odnowy w Duchu Świętym!
Wszystko przed Tobą – bądź gotowy zostać animatorem grupy dzielenia, a później może nawet liderem.

Jest kilka grup w naszej diecezji, gdzie liderzy są ”przeterminowani” i nie można zrobić wyborów, bo nie ma chętnych.
Zachęcam do odwagi – jeśli Bóg daje zadanie, to daje też łaskę, żeby je wykonać.
Ale trzeba być przygotowanym na przeciwności w służbie.

 „Synu, jeśli chcesz służyć Panu, przygotuj swą duszę na doświadczenie... W zmiennych losach utrapień bądź wytrzymały. Bo w ogniu doświadcza się złoto, a ludzi miłych Bogu - w piecu utrapienia. Bądź mu wierny, a On zajmie się tobą (Syr 2, 1-6).

Wierność w utrapieniach

Wierność odznacza się w szczególny sposób w chwilach ciężkich przeżyć i doświadczeń. Cierpienia znoszone dla Boga nie niszczą wiary, ale ją hartują.
W 2 Mch -  czytamy historię pewnej kobiety, heroicznej w swojej wierności (2 Mch 7, 1-41). Miała 7 synów, którzy zostali schwytani wraz z nią. Najeźdźcy usiłowali zmusić tę rodzinę do zjedzenia wieprzowiny zakazanej przez Prawo, przez co by się skalała. Gdy wszyscy synowie wraz z matką odmówili – oprawcy porąbali żywcem każdego z chłopców po kolei. Gdy przyszedł czas na ostatniego, król zwrócił się do matki, że może go jeszcze ocalić. Ona jednak zaklinała syna, by stał się godzien swoich sześciu braci i pozostał wierny Bożemu Prawu. Wtedy chłopiec zwrócił się do swoich katów: „Na co czekacie? Jestem posłuszny nie nakazowi króla, ale słucham nakazu Prawa i swoją wiarę złożyłem w Bogu” (por. 2 Mch 7, 30). Ta niezwykła matka umierała siedem razy, zanim ją samą zabito – oto, na co potrafi się zdobyć prawdziwa wierność…
Trudno jest być wiernym, kiedy męczy nas monotonia, zwyczajność, brak uniesień. Mamy wrażenie, że Bóg przestał działać, że przestał być wierny.

Stara katechetyczna przypowieść o pewnym śnie człowieka.

Śniło mu się, że szedł po plaży z Jezusem. Spacerowali sobie i rozmawiali o nurtujących człowieka sprawach. W pewnym momencie człowiek obejrzał się za siebie i zobaczył, że ślady jakie obaj pozostawiali na piasku raz były podwójne, raz pojedyncze. Człowiek więc zwrócił się z głosem pełnym goryczy do Jezusa: "Panie - dlaczego kiedy ja potrzebowałem najbardziej Twojej pomocy, to Ciebie nie było przy mnie?". Jezus spojrzał na człowieka z uśmiechem na twarzy i odpowiedział mu: "Kiedy Tobie wydawało się, że jesteś zupełnie sam, widziałeś na piasku tylko pojedyncze ślady. Ale to były moje ślady, bo ja Ciebie wtedy niosłem w ramionach".


- Dwie rzeczy dają duszy największą siłę: wierność prawdzie i wiara w siebie. (Seneka Starszy)
- Tylko wierność ludziom, czyni z nas człowieka.(Tadeusz Kościuszko)
- Wierność jest pierwszą z cnót; to ona nadaje naszemu życiu jednolitość – w przeciwnym wypadku rozprysnęłoby się na tysiące chwilowych wrażeń jak na tysiąc szklanych odłamków.
- Wierność to miłość, która wciąż wzrasta.
- "Naprawdę zdradzić można tylko sercem."
- Niech miłość i wierność cię strzeże; przymocuj je sobie do szyi, na tablicy serca je zapisz, a znajdziesz życzliwość i łaskę w oczach Boga i ludzi (Prz 3, 3-4).
- Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony (Mt 10, 22).
- „Bądź wierny aż do śmierci, a dam ci wieniec życia” (2, 10).
-  „Wierność twoja aż do obłoków” (Ps 36,6).
-  „Wielka jest wierność twoja” (Lm 3,23).
- Sprawiedliwy żyć będzie dzięki swej wierności (Ha 2, 4).


ŁAGODNOŚĆ

„Łagodny to jest człowiek nastawiony życzliwie do ludzi i do świata” (Słownik Języka Polskiego)

Człowiek łagodny to z pewnością osoba, która nie jest surowa, gniewliwa, przykra, dokuczliwa, nie stosuje przemocy ale jest łaskawa, łatwa do zniesienia, lekka w obyciu. Człowiek, który się gniewa na drugiego, zwykle pragnie odwetu, natomiast łagodność opanowuje w nas tę dążność do odwetu i dlatego też możemy powiedzieć, iż łagodność jest przejawem (owocem) miłości. Łagodność maluje się na twarzy, w spojrzeniu, objawia się w naszych słowach (łagodny ton), postawach i czynach, przejawia się w naszym sposobie odnoszenia się do ludzi. Łagodność na pewno nie jest ustępliwością, ucieczką od odpowiedzialności, jakąś obojętnością.

Pewna żona miała problem z łagodnością. Poszła do specjalisty i mówi: „Proszę mi pomóc! Mam poważne problemy z moim mężem. Każdego wieczoru, gdy wraca do domu, wybucha straszliwa kłótnia.” Specjalista na to: „To nic trudnego. Każdego wieczoru przed powrotem męża proszę wziąć do ust 4 różowe tabletki do ssania. Nie wszystkie na raz, ale po kolei, jedna po drugiej. I proszę je powoli ssać, bardzo powoli.”

Tydzień później kobieta wróciła do lekarza uśmiechnięta i zrelaksowana. „Te tabletki są cudowne! Chciałabym nabyć jeszcze jedno opakowanie. Odkąd je biorę, nie pokłóciłam się z mężem ani razu.”

Seneka mówił że do którego domu wejdzie łagodność, tam wszędzie niesie ze sobą szczęście i pokój.
Łagodność jest też skromna i pokorna.

Nagroda dla łagodnych
W pewnym miasteczku postanowiono wyróżnić i nagrodzić najłagodniejszego z jego mieszkańców. W niewielkiej wspólnocie przeprowadzono ankietę, w wyniku której wyłoniono jedną osobę. Podczas ceremonii, w której udział wzięli wszyscy mieszkańcy, najłagodniejszy obywatel został przepasany szarfą z napisem: „Najłagodniejszy mieszkaniec miasta”. Jednak następnego dnia musiano mu siłą zdjąć szarfę, gdyż chciał w niej paradować po ulicach!
Może cechowała tego człowieka łagodność, ale pokory mu brakowało.

Czasami ktoś z natury swej jest łagodny, ale bywa i tak, iż łagodność jest owocem wytężonej pracy nad sobą – tak było w przypadku św. Franciszka Salezego. Niektórzy zachwycają się łagodnością i słodyczą charakteru patrona dziennikarzy i katolickiej prasy, który poprzez swoją łagodność przyciągał do siebie również protestantów. Mawiał on, iż jedna kropla miodu więcej ściąga do siebie much niż nawet beczka octu. Mało jednak kto wie, iż ta słynna łagodność św. Franciszka, który przecież z natury swej był bardzo popędliwy i skory do wybuchów, była przez niego wypracowywana przez całe jego życie.

Łagodność jest przymiotem Boga ukazanym już w Starym Testamencie.
- Z jednej strony -
Ktoś srogi, narody przed Nim znaczą tyle, co pyłek na szali, a wyspy ważą tyle, co ziarnko piasku (Iz 40,15).
- Z drugiej strony -
Bóg troskliwy i łagodny: „Podobnie jak pasterz pasie On swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie” (Iz 40,11). A zatem widzimy, że stanowcza postawa nie wyklucza łagodności. Znany jest nam też fragment mówiący o tym, że Bóg: „Nie złamie trzciny nadłamanej, nie zagasi knotka o nikłym płomyku” (Iz 42, 3).

4 dziedziny, w których powinniśmy odznaczać się łagodnością:

1. W osądach.
 „Bracia, a gdyby komu przydarzył się jaki upadek, wy, którzy pozostajecie pod działaniem Ducha, w duchu łagodności sprowadźcie takiego na właściwą drogę. (Ga 6,1)

Nie próbować ich przekonać z siłą i przemocą, ale postępować wobec nich łagodnie i cierpliwie. Do ludzi zagubionych najbardziej przemawia właśnie łagodność tych, którzy są w jedności z Bogiem. Nie twoje argumenty będą przemawiać, ale twoja łagodność z jaką będziesz postępować wobec nich.
Jeśli człowiek jest łagodny, może pozyskiwać kogoś do sprawy, do drugiego człowieka.

Rozmowa  Pana Jezusa z Samarytanką (J 4,1-42). Cała ta dysputa przepełniona jest duchem łagodności, powiązanym zarazem z mądrą stanowczością. Jezus nie zganił bezlitośnie tej kobiety za grzech i niemoralność w jej życiu, do czego miał wszelkie podstawy w świetle ówczesnego prawa. Raczej powiedział tej niewieście prawdę o jej życiu w duchu łagodności. Taką postawą zjednał sobie Samarytankę, co spowodowało, że przyprowadziła ona wielu ludzi do Chrystusa: Pójdźcie, zobaczcie człowieka, który mi powiedział wszystko, co uczyniłam: Czyż On nie jest Mesjaszem? (J 4, 29).

Warto sobie teraz zadać pytanie, czy naszą postawą (również przepełnioną łagodnością) w pracy, sklepie, szkole zjednujemy ludzi dla Chrystusa, dla Ewangelii, dla nieba?

„Nigdy nie usłyszałem, żeby jakiś heretyk nawrócił się siłą elokwencji czy wyszukanego wywodu, ale za to słyszałem, że nawrócił się łagodnością; prawdą jest, że cnota ta jest silna w zdobywaniu ludzi dla Boga.” (św. Wincenty)

2. Podczas wymiany poglądów  (zdań).
„Unikaj natomiast głupich i niedouczonych dociekań, wiedząc, że rodzą one kłótnie. A sługa Pana nie powinien się wdawać w kłótnie, ale (ma) być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy i może oprzytomnieją i wyrwą się z sideł diabła, żywcem schwytani przez niego, zdani na wolę tamtego.” (2Tm 2, 23-26).

Kiedy rozmawiamy ze sobą to szybko wychodzi na jaw, że myślimy inaczej, że inaczej widzimy pewne rzeczy i inaczej je oceniamy. Mamy unikać kłótni. Kłótnia na tematy pobożne jest taką samą kłótnią jak każda inna. Chcemy, aby wszyscy poznali Boga i Jego miłość, dlatego z łagodnością powinniśmy wszystkich pouczać, a zwłaszcza tych, którzy są wrogo usposobieni do Chrystusa, do Kościoła.

3. W Słowie Bożym.
„Odrzućcie przeto wszystko, co nieczyste, oraz cały bezmiar zła, a przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze.” (Jk 1,21)

Kiedy uważnie słuchasz Słowa Bożego, to dochodzisz do wniosku, że się często z Nim nie zgadzasz, że często to Słowo jest niewygodne dla ciebie, a może nawet cię drażni, denerwuje. I co wtedy robisz? Co to znaczy być łagodnym wobec Słowa Bożego? To znaczy:  pokornie przyjąć wszystko co mówi ci Bóg, nie walczyć ze Słowem Bożym, nie sprzeciwiać się Słowu Bożemu, nie stawać wobec Słowa Bożego z przemocą. Nie kłóć się z Bogiem. Słuchaj Słowa, a jeśli Go nie rozumiesz to módl się o Ducha Świętego i jeszcze raz czytaj.

Być łagodnym wobec Słowa Bożego to znaczy w pokorze przyjąć to wszystko co Bóg mówi do mnie.

4. W szukaniu sprawiedliwości.
„Pana zaś Chrystusa miejcie w sercach za Świętego i bądźcie zawsze gotowi do obrony wobec każdego, kto domaga się od was uzasadnienia tej nadziei, która w was jest. A z łagodnością i bojaźnią Bożą zachowujcie czyste sumienie, ażeby ci, którzy oczerniają wasze dobre postępowanie w Chrystusie, doznali zawstydzenia właśnie przez to, co wam oszczerczo zarzucają.” (1P 3, 15-16)

Zobaczcie jak często znajdujemy się w takich sytuacjach, że ludzie mogą nam coś zarzucać  jako ludziom wierzącym i chrześcijanom. Ci ludzie, którzy żyją w świecie zadają nami jakieś dziwne pytania,  oskarżają nas o coś, oczerniają. My postępujemy z łagodnością i bojaźnią Bożą, zachowując czyste sumienie. Nie musimy teraz dokonywać sądów sprawiedliwości, nie musimy wcale się tłumaczyć. Wystarczy tylko, że masz w sercu nadzieję, o której jesteś w stanie powiedzieć drugiemu człowiekowi. Reszta niech się zachowa na czas Sądu Ostatecznego. Sądy zostawiamy Bogu.

- Niech twoja mowa będzie zawsze przepełniona łagodnością. (Ks. Bosko)
- Łagodne traktowanie wyniosłego charakteru czy nieznośnego gościa więcej jest warte niż spanie na twardym łożu.
- Już pogański filozof Seneka pisał w swoim dialogu, iż ze wszystkich cnót żadna inna nie przystoi człowiekowi bardziej niżeli łagodność, ponieważ żadna inna nie ma więcej cech ludzkich.
- Powinniśmy mieć w stosunku do siebie surową jesienną dyscyplinę i w stosunku do innych okazywać łagodny powiew wiosny. (Chang-Chao)
- Ten, kto nie ma ani grosza w kieszeni, musi mieć miód w ustach. (Przysłowie)
- Oto Król twój przychodzi do ciebie łagodny, siedzący na osiołku, źrebięciu oślicy (Mt 21,5).
- Niech wasza łagodność będzie znana wszystkim ludziom (Flp 4, 4-5).
- Święty Paweł mówi do swego umiłowanego dziecka Tymoteusza: „A sługa Pana nie powinien wdawać się w kłótnie, ale ma być łagodnym względem wszystkich, skorym do nauczania, zrównoważonym. Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy” (2 Tm 2,24-25).
- „...nikogo nie lżyć, unikać sporów, odznaczać się uprzejmością, okazywać każdemu człowiekowi wszelką łagodność.” (Tt 3,1-2)
- „Ty natomiast, o człowiecze Boży, uciekaj od tego rodzaju rzeczy, a podążaj za sprawiedliwością, pobożnością, wiarą, miłością, wytrwałością, łagodnością!” (Tm 6,11)


OPANOWANIE
(w niektórych przekładach Biblii: wstrzemięźliwość)

W kontaktach z tymi, którzy stają na naszej drodze trzeba często wykazać się dużym opanowaniem, panowaniem nad sobą. Trudno jest czasami wysłuchać osobę do końca, nie przerywać jej, dać się wypowiedzieć do końca. Jak trudno jest czasami opanować się, nie wybuchnąć w emocjach, kiedy się nie zgadzamy z opinią naszego adwersarza. Prawdziwy dialog jest dla nas sprawdzianem opanowania, szacunku dla odmienności ludzkiej. Opanowanie jest postawą cierpliwości.

Np. Porozrzucane ubrania w pokoju dziecka, nie posprzątane biurko, niepunktualność. Jak wiele opanowania potrzeba, by nie wybuchnąć potokiem słów, a nawet rękoczynem.

Postawa opanowania wymaga szacunku do drugiego człowieka i trzymania na wodzy własnych instynktów, takich jak żądza władzy, nadużywania władzy, wykorzystania kogoś, kto jest od nas słabszy, biedniejszy, mniej wykształcony.

Dz 24, 24-25: historia kiedy Prokurator Judei Feliks wezwał Apostoła Pawła na rozmowę, żeby opowiedział mu o Jezusie Chrystusie: „Po kilku dniach przybył Feliks ze swoją żoną Druzyllą, która była Żydówką. Posłał po Pawła i słuchał jego (nauki) o wierze w Jezusa Chrystusa. Lecz kiedy Paweł mówił o sprawiedliwości i o wstrzemięźliwości, i o przyszłym sądzie, Feliks przestraszony odpowiedział: Teraz możesz odejść. Gdy znajdę czas, wezwę cię znowu.”

Feliks się wystraszył i odesłał Pawła. Nie chciał nic słyszeć na ten temat, bo żył „na bakier” z tymi cnotami. Druzylla była jego trzecią żoną. Druzylla też porzuciła swojego pierwszego męża dla Feliksa. W życiu Feliksa, nie było ani sprawiedliwości ani wstrzemięźliwości. Po prostu zaspakajał swoje żądze – jedna żona mu nie odpowiadała to brał sobie drugą.

Często jest tak w Kościele wśród wierzących, że wszystko jest dobrze kiedy mówimy co Jezus dla nas zrobił: że umarł za nasze grzechy, że zmartwychwstał, że daje nam moc, że zesłał Ducha Świętego. Nauka Jezusa Chrystusa mówi też o sprawiedliwości, o wstrzemięźliwości. O tym niektórzy nie chcą słuchać.

Konieczne jest  poskramianie swoich cielesne żądz.
„A ci, którzy należą do Chrystusa Jezusa, ukrzyżowali ciało swoje z jego namiętnościami i pożądaniami.”(Ga 5, 24)

Dwie dziedziny życia, w których powinniśmy być wstrzemięźliwi:
1. Nasze cielesne przyjemności - dzielą się na dwie kategorie (tabelka).
2. Nasz język.

Chrześcijanin musi panować nad językiem, musi wiedzieć jakie słowa wypowiada
„Jeżeli ktoś uważa się za człowieka religijnego, lecz łudząc serce swoje nie powściąga swego języka, to pobożność jego pozbawiona jest podstaw.” (Jk 1, 26)

 „Wszyscy bowiem często upadamy. Jeśli kto nie grzeszy mową, jest mężem doskonałym, zdolnym utrzymać w ryzach także całe ciało. Jeżeli przeto zakładamy koniom wędzidła do pysków, by nam były posłuszne, to kierujemy całym ich ciałem. Oto nawet okrętom, choć tak są potężne i tak silnymi wichrami miotane, niepozorny ster nadaje taki kierunek, jak odpowiada woli sternika. Tak samo język, mimo że jest małym organem, ma powód do wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala. Tak i język jest ogniem, sferą nieprawości. Język jest wśród wszystkich naszych członków tym, co bezcześci całe ciało i sam trawiony ogniem piekielnym rozpala krąg życia. Wszystkie bowiem gatunki zwierząt i ptaków, gadów i stworzeń morskich można ujarzmić i rzeczywiście ujarzmiła je natura ludzka. Języka natomiast nikt z ludzi nie potrafi okiełznać, to zło niestateczne, pełne zabójczego jadu.” (Jk 3, 2-8)

Językiem możemy zabijać – to jest zło pełne zabójczego jadu. Możemy językiem ranić innych ludzi, którzy potem przez lata żyją z tymi ranami.
Np. kiedy matka mówi do syna: jaka kobieta będzie cię chciała? Skoro matka tak mówi to ten chłopak zwraca się do mężczyzny i staje się homoseksualistą. A matka potem płacze – dlaczego? – przecież ja dałam mu takie dobre wychowanie. Nie wie, że zabiła w nim tą właściwą relację mężczyzna-kobieta, przez język. Ona zabiła tego młodego chłopaka, który szuka żony.

Np. dziecko podchodzące do grupki innych dzieci usłyszy – „idź stąd, nie chcemy cię tu”.
(Przykład w autobusie – mama do dziecka: idź mi stąd)

Sami nie jesteśmy w stanie naszego języka ujarzmić.
„Panie postaw wartę przy moich wargach”.

Np.

Przyjemności, z których możemy korzystać Przyjemności, które są dla wierzących zabronione
Mieszkanie w ładnym, wygodnym domu Mieszkanie w domu kupionym za kradzione pieniądze
Jedzenie
w jedzeniu musimy być wstrzemięźliwi
Objadanie się

- „Gdy z możnym do stołu usiądziesz, pilnie uważaj, co masz przed sobą; nóż sobie przyłóż do gardła, jeśli masz gardło żarłoczne. Nie pożądaj jego przysmaków, bo to pokarm zwodniczy.” (Prz 23, 1-3)

- „Znalazłeś miód – tyle zjedz, ile trzeba, byś się objadłszy nie zwrócił.” (Prz 25, 16)
Sen Sen w nadmiarze

- „Nie kochaj spania, byś nie zubożał, miej oczy otwarte – nasycisz się chlebem.” (Prz 20, 13)

- „Nie bądź z tych, co winu hołdują lub mięsem się lubią obżerać; bo pijak i żarłok jest w nędzy, ospałość chodzi w łachmanach.” (Prz 23, 20-21)

- „Szedłem koło roli próżniaka i koło winnicy głupiego: a oto wszystko zarosło pokrzywą, ciernie całą jej powierzchnię pokryły, kamienny mur rozwalony. Skierowałem uwagę, spojrzałem, zobaczyłem i wysnułem naukę: Trochę snu i trochę drzemania, trochę założenia rąk, aby zasnąć, a przyjdzie na ciebie nędza jak włóczęga i niedostatek jak biedak żebrzący.” (Prz 24, 30-34)

„Wszystko mi wolno, ale nie wszystko przynosi korzyść. Wszystko mi wolno, ale ja niczemu nie oddam się w niewolę.” (1 Kor 6, 12)
Opanowania potrzebują niewątpliwie pokusy i słabości popychające w nałogi: alkohol, seks, narkotyki, przemoc, kłamstwo, itd.

- Na ile ta cnota jest już w tobie wypracowana?
- Jak reagujesz na to, co słyszysz w wiadomościach?
- Czy jesteś powściągliwy w wydawaniu opinii i sądów, w używaniu wulgaryzmów?
- Czy panujesz nad wszystkimi drobnymi „przyjemnościami” obecnymi w twoim życiu, czy może to one panują nad tobą?

Cdn...