Katolicka Odnowa w Duchu Świętym
w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

"Radykalizm wiary - przewodnik po trudnościach życia codziennego"

19 lipca (piątek)
Nieczyste spojrzenie - Ela


Oczy są zwierciadłem duszy.

Mt 6, 22-23: „Światłem ciała jest oko. Jeśli tedy oko twoje jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe ciało twoje będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!”

Co to znaczy „nieczyste spojrzenie”? Kiedy ono się zaczyna? Czy zawsze kiedy popatrzę na kogoś, za-trzymam wzrok na nim – to jest nieczyste spojrzenie? Wcale nie! Wcale tak nie jest.

Spojrzenie jest nieczyste, gdy:

  •  Czyni z II osoby przedmiot, który chcemy dotknąć bez miłości – jedynie, by sprawić przyjemność naszym zmysłom;
  •  Nasze spojrzenie pogwałca prywatność II osoby – zaczynamy pragnąć czyjegoś ciała, do którego nie mamy absolutnie żadnego prawa (Jezus potępia cudzołóstwo „na dystans”: "Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dupuścił z nią cudzołóstwa”). Nieczyste spojrzenie w małżeństwie – gdy np. mężczyzna patrzy na swoją żonę wzrokiem przepełnionym pożądaniem – żona czuje się zażenowana, upokorzona, bo traktuje ją jak rzecz.

Warto w tym miejscu przypomnieć co jest grzechem, a co nim nie jest.
Kiedy zatrzymam na kimś swoje spojrzenie, dlatego że zachwyciło mnie piękno tej osoby – to nie grzech (zostaliśmy stworzeni jako piękni, bo na obraz Boży – nie ma nic złego w podziwianiu piękna stworzenia, tak samo, jak podziwiamy piękno przyrody).
Nie są grzechem także uczucia, które się w nas pojawią np. w trakcie rozmowy z przystojnym mężczyzną, albo kiedy przejdzie obok piękna kobieta – uczucia nie są wywołane specjalnie i nie zależą od naszej woli.

Grzech zaczyna się w momencie, kiedy damy tym uczuciom „zielone światło”. Jeśli damy im przyzwolenie, to zaczną opanowywać całą naszą wyobraźnię, coraz trudniej będzie nad sobą panować, a w konsekwencji doprowadzą do grzechu nie tylko myślą, ale i uczynkiem.

Do czego może doprowadzić nieczyste spojrzenie?

1. Stary Testament - 2 Sm 11, 2-27
Wszystko zaczęło się od nieczystego spojrzenia Dawida na kąpiącą się Batszebę (żonę Uriasza Chetyty). „Wysłał więc Dawid posłańców, by ją sprowadzili. A gdy przyszła do niego, spał z nią (...) Kobieta ta poczęła, posłała więc, by dać znać Dawidowi: Jestem brzemienna.” Na tym nie koniec jego grzechu – Dawid nie chce, żeby Uriasz dowiedział się, że Batszeba zaszła w ciążę, kiedy on jako dowódca wojsk przebywał z daleka od domu. Dawid wezwał go i próbował nakłonić do spędzenia nocy z żoną, Uriasz odmawiał, nawet gdy Dawid go upił. I co wtedy robi Dawid? Knuje zbrodnię – odsyła oficera na pole bitwy i wyznacza posterunek w szczególnie niebezpiecznym miejscu. Uriasz Chetyta ginie zgodnie z planem Dawida. „Gdy czas żałoby minął, posłał po nią Dawid i sprowadził do swego pałacu. Została jego żoną i urodziła mu syna. Postępek jednak, jakiego dopuścił się Dawid, nie podobał się Panu.”

Gwałtowność pożądania Dawida uczyniła z niego kryminalistę. Nie doszło by do tej zbrodni, gdyby król powstrzymał się przed patrzeniem na kąpiącą się Batszebę pożądliwym wzrokiem.

2. Nowy Testament
W czasach współczesnych Chrystusowi nieczystość spojrzeń też nie była rzadkością, skoro mówi: „Jeśli więc prawe twoje oko jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie (Mt 5, 29).

3. Święci

Św. Maria Goretti – zmarła w wieku 12 lat broniąc się przed seksualnymi zapędami sąsiada (XX wiek)
Bł. Antonia Mesina – zamordowana w wieku 16 lat, gdy opierała się młodemu mężczyźnie
Bł. Karolina Kózka – zabita w czasie I wojny światowej, gdy broniła się przed rosyjskim żołnierzem
Bł. Teresa Bracco - zabita w czasie II wojny światowej, w wieku 20 lat, gdy broniła się przed niemieckim żołnierzem

4. Dziś
Ile razy mamy do czynienia z przemocą seksualną dlatego, że ktoś nie nauczył się panować nad swoim spojrzeniem? Jestem świeżo po lekturze książki Ani Golędzinowskiej – nawróconej modelki, która została zgwałcona i mogłaby więcej powiedzieć o nieczystych spojrzeniach ludzi, bo sama czuła je na sobie.

Trudno dzisiaj zachować czystość spojrzenia:

  •  TV – filmy, programy tolk-show, teledyski, reklamy (zdarza się, że produkt jest prezentowany przez „skąpo odzianą” osobę, aby lepiej się sprzedał.
  •  Internet
  •  Kiosk – gazety wyeksponowane często na wysokości wzroku dziecka
  •  Zapałki – zdjęcia pornograficzne
  •  Moda – ubiór (obcisłe, skąpe odzienie)

Czy wobec tego można zachować czystość spojrzenia? Przykłady:
  • Lekarz, pielęgniarka - każdy z nas raz na jakiś czas chodzi do lekarza, przed którym się rozbiera, odsłaniając najintymniejsze części ciała. Lekarz jest w stanie przez cały dzień badać/leczyć ciała pacjentów, patrząc na nie wzrokiem pełnym szacunku. Jest to możliwe. Gdyby w jego spojrzeniu była niezdrowa ciekawość czy podtekst seksualny – od razu byśmy to wyczuli (tak jak żona, o której mówiłam na początku – czulibyśmy się zażenowani, upokorzeni, traktowani jak rzecz).
  • Dzieła sztuki przedstawiające nagość - są obrazy przedstawiające np. nagą kobietę leżącą na kanapie, jest „Dyskobol”, u którego widać napięcie wszystkich mięśni, są inne rzeźby, posągi itd. – możemy na nie patrzeć, jak na dzieła sztuki, podziwiamy, zachwycamy się, czerpiemy radość z kontemplacji ich piękna. Nie wiem, czy wizyta w galerii wywołuje w kimś jakieś nieuporządkowane pragnienia? To tak, jakbyśmy patrząc na martwą naturę – pragnęli zjedzenia owoców z obrazu.

Jak dbać o czystość spojrzenia w codzienności, by było ono promienne i czyste, by nie sprawiało nikomu przykrości, by nie poniżało?

  • Św. Jan Maria Vianney: Aby zachować czystość potrzebne są 3 rzeczy: doświadczanie Bożej obecności, modlitwa i sakramenty, a ponadto czytanie świątobliwych książek – "to odżywia duszę”
  • Nasza wiara – oparcie dla nas:
- kiedy kontemplujemy oblicze Jezusa, Jego umęczone ciało, sceny przemienienia na Górze Tabor,
- kiedy karmimy się Jego Słowem i Ciałem,
- kiedy doświadczamy Jego czystego spojrzenia pełnego miłosierdzia i szacunku,
- kiedy dajemy Bogu miejsce w naszym życiu

Kiedy żyjemy wiarą, to nasze oczy stają się Jego oczami:

  • prosić Boga o czystość - s. Faustyna  prosiła o oczy miłosierne;
  • św. Alfons Liguori: "Kiedy przychodzi taka pokusa, człowiek, który nie może uciec się do Boga, jest zgubiony. Czystość to cnota, której nie jesteśmy w stanie praktykować, jeśli Bóg nie da nam do tego siły, a Bóg daje tę siłę tylko tym, którzy o to proszą. Ale ktokolwiek modli się o nią, bez wątpienia będzie mu dana.”;
  • szukać schronienia pod dziewiczym płaszczem NMP. Marcin Luter powiedział w Kazaniu nt. Ewangelii o Bożym Narodzeniu: „Żaden obraz kobiety nie budzi w człowieku myśli równie czystych, jak ta dziewica.”;
  • Unikać pokus i pamiętać, że mięśnie oczu są pod bezpośrednią kontrolą naszej woli – od nas zależy jaki film obejrzymy, czy długo będziemy patrzeć na postać z plakatu, czy odwrócimy wzrok;
  • Podjąć decyzję, że nigdy nie „przejdzie się do czynów”. Nawet jeśli nie panujemy w 100% nad swoją wyobraźnią, możemy być w pełni panami własnego ciała. Konsekwentne trzymanie się raz podjętej decyzji i i oddanie jej Bogu – pomoże nam zachować zdrowie moralne;
  • Praktykowanie ascezy, umartwień – odmawianie sobie pewnych rzeczy (moja koleżanka ilekroć w piątek nie zachowała wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych – miała problemy z czystością; inna osoba  potwierdziła tę zależność);
  • Wyrobić w sobie nawyk natychmiastowego stawiania oporu pożądliwym myślom i pokusom;
  • Św. Franciszek Salezy: Zawsze łatwiej jest unikać niż leczyć”;
  • Św. Tomasz z Akwinu wygonił rozgrzanym pogrzebaczem nagą prostytutkę ze swojego pokoju. (św. Tomasz został na prośbę matki porwany i uwięziony przez swojego brata. To oni chcieli wysta-wić go na pokusę i odwieść od pójścia do zakonu.);
  • Św. Filip Nereusz poradził młodemu człowiekowi: „Odmawiaj Zdrowaś Maryjo siedem razy dziennie i całuj ziemię ze słowami: Jutro mogę być martwy!   Nie znamy dnia ani godziny, a „Nic nieczystego nie może wejść do Królestwa niebieskiego”;
  • Św. Martynian Pustelnik, którego próbowała uwieść Zoe. Początkowo uległ pokusie w swoim sercu, potem poczuł skruchę. Żeby odpędzić pokusę włożył stopy do ognia i zawołał: „Jeśli nie mogę znieść tego słabego ognia, to jak wytrzymam ognie piekielne?”;
  • Św. Franciszek z Asyżu tarzał się w rowie – w śniegu i lodzie, a także wśród kolców dzikiej róży – aby nie ulec pokusie;
  • Św. Makary Starszy w IV w. pewnemu mnichowi zmagającemu się z pokusami seksualnymi dał radę, żeby nigdy nie jadł przed zachodem słońca, by modlił się i medytował podczas pracy i by sumiennie pracował przez cały dzień. Mnich poszedł za radą, a pokusy nigdy nie powróciły;

Powyższe praktyki są bardzo radykalne i zanim zechcemy je wypróbować – proponuję skonsultować się z kierownikiem duchowym/spowiednikiem.


Słowo do medytacji: Mt 5 27 – 29
1) Czy i jak starasz się zachować czystość spojrzenia wobec otaczających cię „nieczystych” obrazów w TV, gazetach, Internecie, na plakatach itd.?