Katolicka Odnowa w Duchu Świętym
w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

Prawda czy fikcja?

Karetka przywiozła do szpitala na oddział intensywnej terapii chłopca, który miał wypadek. Chłopiec został potrącony chyba przez samochód, jeśli dobrze pamiętam, odrzuciło go daleko od samochodu na beton, pęknięcie czaszki, mózg porozpryskiwał się po chodniku. Widok straszny. Sanitariusze szybko pozbierali kawałki mózgu i wepchali do czaszki zawożąc do szpitala.

W szpitalu lekarze oczywiście nie dają najmniejszych szans na przeżycie. Rodzice przy łóżku dziecka użalają się nad nim. Przychodzi ksiądz, pyta czy może się pomodlić. Hm rodzice się zgodzili. Pyta czy był ochrzeszczony, nie był. Pyta czy może go ochrzcić. Rodzice zgadzają się żeby go ochrzcić nawet w wierze katolickiej choć sami jak mówią "czczą Boga w domu". Chłopiec został ochrzszony. Na drugi dzień lekarz dzwoni do księdza - co ksiądz zrobił ? jak to się stało, że chłopiec przeżył tę noc ?

Ksiądz przychodzi i pyta czy może udzielić chłopcy namaszczenia chorych. Rodzice się zgadzają, chłopiec został namaszczony. Na drugi dzień lekarz dzwoni do księdza - co ksiądz zrobił - jak to się stało, że czaszka się zrosła?

Ksiądz przychodzi i pyta rodziców czy może chłopcu udzielić sakramentu Bierzmowania. Rodzice się zgadzają, chłopiec przyjmuje sakrament. Na drugi dzień lekarz dzwoni do księdza - co ksiądz zrobił - jak to się stało, że mózg chłopca się zrósł co jest niemożliwe i niczym niewytłumaczalne, bo tkanki mózgu nie mają takiej możliwości...

Ksiądz przychodzi do chłopca i pyta rodziców czy może udzielić chłopcu Eucharystii. Rodzice się zgadzają, chłopiec przez zakraplacz przyjmuje Najświętszą Krew Chrystusa. Lekarz nie wierzy, żeby w mózgu nie było zmian, i nawet gdyby jakimś cudem się obudził to pozostanie warzywem do końca życia...

Na drugi dzień ksiądz przychodzi do chłopca sam zadziwiony cudownym działaniem Sakramentów Świętych, w końcu niedawno został wyświęcony i dopiero co rozpoczął posługę kapelana szpitalnego. Chłopca nie ma w sali. Pyta co się z chłopcem stało ? Stan chłopca poprawił się i przeniesiono go do zwykłej sali. Ksiądz przychodzi i widzi, że chłopiec nie tylko się obudził, ale też wstał i normalnie rozmawia, porusza się i funkcjonuje. Został na noc na obserwacji a na drugi dzień został wypisany do domu z zaświadczeniem cudownego uzdrowienia.
Lekarze którzy pracowali w szpitalu i personel medyczny, który zajmował się chłopcem masowo nawrócili się do Boga, podobnie rodzice chłopca...
Na księdzu też wiara została mocno podbudowana i umocniona...

Nadesłane przez Grzegorza Wagnera z parafii p.w. Najświętszego Zbawiciela w Szczecinie.